@Krs90: no mnie do tej pory obcinał chłopak mojej siostry - ale że zacząłem studia to trochę daleko jestem od niego ;p a też chcę zaszaleć z raz i spróbować czegoś nowego :)
@onionhero: Ja się przez większość życia strzygłem u znajomej fryzjerki za 10-15 zł, po czym raz poszedłem do droższego Kamila (w sumie za poleceniem mirko) z Krakowa i w sumie chodzę do niego już od dłuższego czasu i jako jedyny potrafi ogarnąć moje włosy na tyle że nie wyglądam jak ruski parobek :D
A tak poważnie daj później znać czy spoko. Chociaż ja mam swojego fryzjera, ale zawsze ciekawił mnie ten wysyp 'barberów' :D
W sumie to ja i tak nie piję, ale jestem ciekaw jak to jest zorganizowane ;p
Komentarz usunięty przez autora
Komentarz usunięty przez autora