Wpis z mikrobloga

@Lilit: Nasz główny bohater nie potrafi latać. Ma za małe skrzydła, za mało siły, "za małe mięśnie", po prostu od urodzenia nie jest doskonały, a bardzo chciałby zostać zaakceptowany przez towarzystwo do okoła, które jest poza jego zasięgiem. Szczęśliwie jednak na jego drodze pojawia się jakieś bóstwo, które nie do końca wiemy dlaczego, postanawia spełnić największe pragnienie podmiotu obrazka. Okazuje się, że małe kiwi nie prosi o tak dużo by
  • Odpowiedz
@Beniamin_Emanuel: A ja nie cierpię tego obrazka. Jest sobie osobnik, z wadami które sam widzi i co? W ramach nie bycia samemu prosi o stworzenie istoty tak samo niedoskonałej jak on. Która będzie mieć te same problemy. To jest w mojej skromnej opinii szczyt egoizmu. Jest mi źle z powodu, jaki jestem i chcę by była inna osoba z tymi samymi problemami? Nie. Tak samo jak staranie się o dzieci,
  • Odpowiedz
@T72: Może nie stworzenie, ale pomoc w spotkaniu. Jeśli ktoś też nie ma tego co inni, to będą mieć siebie nawzajem. A na tamte pragnienia będą patrzeć już tylko jak na historię. No wiadomo, że ogólnie obrazek jest tendencyjny ukazujący samotność za największy problem. Ale się pod nim podpisuję moimi kikutami. ()
  • Odpowiedz
@Beniamin_Emanuel: Tyle lat sam szukałem, chociaż paradoksalnie na powodzenie nie narzekałem w żadnym stopniu. Po prostu zawsze coś mi nie grało. Aż w końcu zadałem sobie to samo pytanie co na obrazku (bez Kiwi ale) i... stało się to samo co na ostatnim. Także jak widzę ten obrazek to u mnie też zjawia się ninja.z cebulami...
  • Odpowiedz