- Najlepsze
- Wszystkie komentarze
Aktywne Wpisy

panna_kotta +1
Są tu jakieś fajne mirki 30+ i 185+ mający dobry gust muzyczny, czyli niesłuchający disco polo i rapu? #bekazrapsow
Fajna, przedsiębiorcza blond mirabelka rozmiar M. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Poczucie humoru w gratisie.
Fajna, przedsiębiorcza blond mirabelka rozmiar M. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Poczucie humoru w gratisie.

Piotrek7231 +78
źródło: HVa6zgXa4AAfMYr
Pobierz




A ja odsyłam do krytyki tej pracy (która wskazuje na błędy metodologiczne): https://arindube.files.wordpress.com/2013/10/dube_minwagejobgrowth.pdf
Oraz do późniejszych prac, które wykazują związek pomiędzy wysokością płacy minimalnej, a - poziomem bezrobocia:
http://www.epi.org/publication/epi_virlib_briefingpapers_1996_minimumw/
http://businessinnovation.berkeley.edu/WilliamsonSeminar/rubinstein110311.pdf
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora
@jacques_lacan: Czego się nie da zweryfikować? Wpływu wysokości płacy minimalnej na poziom bezrobocia? Co Ty ćpałeś?
Prakseologia Misesa, która jest metodologiczną podstawą szkoły
@spluczka:
Card and Krueger (1994 and 1995), Dube and Reich (2010), 2006 OECD Employment Outlook
Ma, bo nie da się zweryfikować tego durnego aksjomatu
@jacques_lacan: Nie czytało się Poppera, co?
Powtarzasz te same bzdury, które czytałem już dziesiątki razy na wykopie, czy - serwisach typu racjonalista.pl, czyli - czyjeś wyobrażenia n.t. tego czym Popperyzm jest, a czym - nie jest.
Falsyfikacji i weryfikacji podlegają wnioski z teorii, oraz - teorie i poszczególne ich fragmenty, a nie - aparat pojęciowy, tautologie. Podałem Ci wyraźny cytat z Poppera, powyżej,
Jeszcze raz powtarzam: czekam zaprzeczenie prawa popytu i podaży, zaprzeczenie postrzegania pracy jako dobra rynkowego. Albo ta rozmowa będzie musiała się zakończyć z powodu braku argumentów z twojej strony.
Komentarz usunięty przez moderatora
@jacques_lacan: tylko aksjomaty, rozpatrywane oddzielnie - są tautologią. wynik dedukcji w oparciu o zbiór tautologii nie musi być tautologią
Ale nie ma u Misesa tej części, którą da się sprawdzić empirycznie. Nie ma po prostu, bo wszystko tam wynika z siebie w drodze tej s----------j "dedukcji". Załóżmy, że bierzesz jakieś tam jego twierdzenie i je empirycznie sprawdzasz. Niezależnie od tego jaki będziesz mięc wynik, potwierdzający, czy nie,