Ghost bikes

Czy mijacie czasem na swojej drodze takie miejsca? Gdy ginie rowerzysta, jego rower wraca na miejsce wypadku przemalowany na biało. Często spotkać je można w otoczeniu kwiatów i świec.

Zdjęcie pochodzi z ulic Nowego Jorku, w Polsce pierwszy ghost bike pojawił się w 2009, po śmierci Marciusza Moronia, wrocławskiego artysty. Poeta został potrącony przez samochód prowadzony przez pijanego kierowcę. Niedługo potem w kwietniu 2010 w Poznaniu ghost bike upamiętnił Kasię,
p.....y - Ghost bikes

Czy mijacie czasem na swojej drodze takie miejsca? Gdy ginie...

źródło: comment_F2b9kNqSnicxtI8qY5WYgIqH07siGx8e.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pusheeny: to moze bialy samochod przy drodze, a jak ktos zginie pieszo to postawimy mu bialy krzyz w miejscu gdzie zginal? albo jak ktos umrze w lozku to biale loze przed wejsciem do budynku - zeby ludzie pamietali kto tu umar i wiedzieli, ze tam sie umiera
  • Odpowiedz
@Genialny_Zolw: A ja nie lubie jak ktos dzwoni jak jade, ide gdzies, niose zakupy, sikam, sram, jem, rozmawiam z kims, ciezko pracuje itd.
Ogolnie dziwi mnie to takie zalozenie ze telefon jest dla inny, nie, telefon jest dla wlasciciela i nie jest on wiezniem swojego telefonu.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Felonious_Gru: Jest to symbolika dla obłudności ludzi, braku uczuć jednak utrzymywaniem związku itp ( ͡° ͜ʖ ͡°) to życie i śmierć albo bawi albo nie
  • Odpowiedz
@Genialny_Zolw: Śmiej się, ja też Bartosz. I mnie nie chciał ochrzcić:D W 7 klasie podbazy dowiedziałem się, że na drugie mam Łukasz. Co prawda tylko w księdze chrztu ale jednak. Nawet starzy o tym zapomnieli:D
  • Odpowiedz
@makierfakier: Tak, to Rudolf Hess (w więzieniu w Berlinie Zachodnim, gdzie przebywał do śmierci w latach 80. po tym jak w 1940 wsiadł do bf-110 i uciekł do Anglii). Nie, to nie Rudofl Hoess, komendant obozu Auschwitz, który został stracony na terenie obozu w 1947 r.
  • Odpowiedz