Po prawie miesiecznej przerwie, w 3dni wjechalo ponad 30km bieganka. W sumie najdluzsze to pewnie wielu by nie nazwalo bieganiem, patrzac ze zajelo blisko 3h.. Ale z drugiej zrobiony prawie kilometr w pionie + 2/3 drogi w sniegu. Glownie do kostek/pol lydki, ale byly i piekne odcinki do kolan... Wtedy nawet w srednio szybkim marszu spokojnie Z4 wjezdza :D
No i widoki






























Ojojoj a co to za -6 o tej porze roku?