Będąc sobie z kumplem na mieście, który zglodnial i udał się kupić coś do jedzenia w okolicznym kebabie, gdyby nie to że spotkaliśmy przed wejściem bezdomnego który pytał się czy nie kupimy mu czegoś dojedzenia bo umrze z głodu,na początku sceptycznie nastawieni zdecydowaliśmy się że kupimy mu zapiekanke bo nie mieliśmy za dużo pieniędzy. Chwilę po tem gdy wyszliśmy z lokalu bezdomny popłakał się że szczęścia na naszych oczach i nas uściskal
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@realbs: palce to pól biedy jak dorwałem się do niej to do wysokości oczu byłem uwalony na biało czerwono jak janusze kibicowania na meczach reprezentacji ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@SunnO: z nyski kiełbachy nie jadłem już ze dwa pontyfikaty, ale co do NCK to złego słowa nie powiem. Dziesiątki razy w----------m tam steki, kiełby i inne gęsiwo i ani razu nie słuchałem odgłosów morza z muszli.
  • Odpowiedz