Pracuje #zagranico w #niemcy i dzisiaj miałem kurs obsługi programu #msproject (program do harmonogramów prac budowlanych, jak ktoś nie zna) .na sali sami Niemcy i ja. Układamy jakiś przykładowy plan i po kolei trzeba wpisać przykładowe nazwy firm które pewne etapy robią. Po chwili przyszedł czas na ściany G-K, więc prowadzący #smieszek mówi:

-No to może jakaś polska firma, bo oni zazwyczaj takie rzeczy u nas robią. Znacie jakąś?

Na co ja
Kilka razy w swoim zyciu latalem samolotem, ale nigdy podczas ladowania nie bylem swiadkiem mitu tak bardzo uwielbianego przez Polakow- mitu klaskania. Do dzisiaj. W samolocie leciala grupa okolo 40 Szkotow. Bydlo jakich malo. Ubrani w te swoje genderowskie kilty bez przerwy pili, spiewali, spacerowali i podrywali co lepsze Karyny. Podczas ladowania przerwali gromkie wykonanie "Poland were coming" i zaczeli spontanicznie klaskac i gwizdac. Niezle cebulaki z tych Szkotow :P Szkoda ze
Tak ogólnie, to mogę wam opowiedzieć, jak tutaj, w Niemczech, wygląda przed meczem ich reprezentacji.

To jest jak święto, całe rodziny się zbierają przed TV lub jadą (tak jest w moim mieście) na pobliski stadion gdzie na wielkim ekranie wyświetlają mecz. Za każdym razem jest tak samo, od #!$%@? ludzi w mieście, wszyscy robią mega zakupy (w niedziele sklepy pozamykane), po 3/4 kasty piwska, pełno chipsów i innych słodkości, po prostu jakby
@bartosz-korsak: o meczu z Brazylia nawet nic nie wspominam, bo nie mogłem dojechać od mojego #rozowypasek do domu po meczu, bo wszystkich tak #!$%@?ło, ze nawet pociągi nie jeździły, nic, motorniczy wylazł z kabiny i tańczył z kibicami na dworcu... jak ja żałuje, że nie miałem wtedy telefonu (,) tak jak mecz się skończył gdzieś po północy, to do domu dotarłem przed trzecią...

@novson: xD
@motylus: Wystarczyłoby, że zawracaliby łodzie i nie pozwalali im dopływać do brzegu (za pomocą ognia np). Tylko, że to mało cywilizowane więc muszą udawać, że robią coś z tymi ludźmi. Mimo wszystko chyba warto próbować.

Tak sobie myślę, że my byliśmy w lepszej sytuacji. Nas za komuny jednak przyjmowano jako azylantów.
@sorek: ci co zostali w Danii to zadni wikingowie. Synowie pastuchow i rolnikow. Wojownicy i co odwazniejsi powyjezdzali i zasiedlili nowe lady.

Ale piłem raczej do naszych emigrantów. Gość wyglądał na przedstawiciela niewykwalifikowanej klasy robotniczej. W związku z tym jest duża szansa ze miał do czynienia z jakimiś robotnikami z Polski. A wielu z nich nie grzeszy ogładą i spolegliwością.
Znacie jakis serwis vod z polskimi napisami z jakoscia hd i czesto uaktualnianym katalogiem? Musi byc dostepny z #zagranico. Moge placic abonament, tylko nie wiem gdzie ;) chodzi mi tu o legalne serwisy a nie jakies zalukaj.tv i tym podobne, gdzie napisy sa na 5 razy gorszym poziomie niz sam bym zrobil, zawieraja orty w j. polskim, a jakosc obrazu nie pozwala odroznic twarzy glownego bohatera od kamienia.

#filmy #vod
Dawno nic nie pisałem w tagu #rezixwniemczech Bo nie miałem o czym. Już nie chciałem was zanudzać historią o pani P. Chociaż jeszcze jedną część o niej wam napiszę :) Ale to innym razem.

Tym razem będzie o życiu na uczelni, jak odbywają się zajęcia, ile trwają, jak długie są przerwy, jak wyglądało wybieranie planów. Myślę że nie ma zbyt dużych różnic, od życia studenckiego w Polsce. Ciężko mi to stwierdzić, bo
@squeezed: Nie zawołałeś mnie :)

Faktycznie. Zapomniałem o tl;dr. Tak więc:

"Życie studenta w Niemczech na pierwszym roku. Jak wygląda początek roku szkolnego? Jak wyglądają zajęcia? Jak wyglądają wykłady? Jak wyglądają ćwiczenia? Do tego kilka własnych przemyśleń i wydarzeń z tym związanych. Różnice narodowościowe. Kilka anegdotek z życia studenta".

Ogólnie nic ciekawego, ale wiem, że niektóre osoby może ciekawić, szczególnie jeżeli mają zamiar wyjechać za granicę, na przykład aby rozpocząć studia.
@Rezix: tl;dr niepotrzebne ;)

test spoko, ale chcę zapytać czy to twój jedyny (pierwszy?) kontakt z uczelnią wyższą to tylko ta w Niemczech? Pytam, bo chodzi mi o to jak opisałeś matematykę. U nas też każdy chodził do tablicy na ćwiczeniach, czasami bo byli chętni, czasami gdy byli wywoływani. Co do całek, to też miałem w drugim semestrze (podobnie jak macierze, które niektóre uczelnie mają już w semestrze zimowym). Zajęcia także
@BratProgramisty: a umnie w korpo też są takie kosze i nie ma takiej cebuli, żeby ktoś siatkami wynosił do domu :) mamy też wiele innych dodatkowych bonusów, w których jest dużo większe pole do popisu (a i stawka nieporównanie większa) dla oszustów, a nie słychać, żeby ktokolwiek to robił. Nie jest źle z narodem ;)