W serialu "Czterdziestolatek" za którym nigdy specjalnie nie przepadałem, Irena Kwiatkowska grała rolę "kobiety pracującej" co to "żadnej pracy się nie boi". W każdym kolejnym odcinku pojawiała się w nowej roli, a to inkasenta, a to listosza, a to znowu mleczarza i tak dalej. Zastanawiam się, dlaczego ta filmowa postać co tydzień miała inną fuchę - czyżby po tygodniu ją wypieprzali z każdej jednej posady, czy może raczej sama rzucała pracę, bo
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pieczor: W żadnym znanym, jestem pewien że taki człowiek ma tak ukształtowane myślenie że znacznie przewyższa to nasze. Jak człowiek traci któryś zmysł to wyostrzają mu się pozostałe, myślę że tutaj jest tak samo. Taki człowiek wypracuje sobie tak świetny system myślenia który nie będzie ograniczone przez słowa itp.
  • Odpowiedz