Przypomialo mi się, jak kiedyś gazecie była historia o #madka , która żaliła się, że potrzebuje pomocy w leczeniu dziecka i w procesie sądowym przeciwko jakiemuś kretoowi/domesstosowi - coś w tym stylu, żrące, ale ten srodek miał inną nazwę i nie miał zabezpieczenia przed otwarciem.

Rodzice tego dziecka trzymali ten środek w zwykłej szafce przy podłodze, bez żadnego zabezpieczenia i w ogóle nie poczuwali się do winy, gdy synek to
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach