Jakiś czas temu miałam zostałam potrącona na rowerze przez pijanego rowerzystę. Poobijane ciało, operacja wargi, rozbite okulary itd. Jestem ubezpieczona w PZU i NN. Proszę doradźcie, lepiej za uzyskanie odszkodowania zabierać się sama czy wynająć specjalistę? (Sprawa cywilna już się toczy). #ubezpieczenia #wypadek
@Zea_mays w owu masz wpisane dokładnie ile płacą za co, więc wystarczy dopilnować żeby wszystko uznali. Zawsze jeśli się nie uda samemu to firma wypłaci kwotę bezsporną a z resztą możesz się udać do pośrednika jakiegoś co pomaga w takich sprawach.
  • Odpowiedz
@Zea_mays: jeśli chodzi o polisę w PZU, polecam Ci zacząć od sprawdzenia zakresu ubezpieczenia i zgłoszenia szkody lub szkód (np. tu https://zgloszenie.pzu.pl/) z powodu każdego zdarzenia, które obejmują warunki umowy. Nie wiem, jaki rodzaj ubezpieczenia posiadasz, ale np. jeśli masz polisę na życie, bardzo możliwe, że możesz otrzymać świadczenia za wypadek, operację i pobyt w szpitalu. Myślę, że sama poradzisz sobie w tej sytuacji, ale jeśli chcesz skorzystać z usług specjalisty,
  • Odpowiedz
co złego może się stać...


@N331: w zasadzie grozi im tylko ktoś nieprzestrzegający przepisów. Bo na parkingu, poza drogą dalej grozi im ktoś to mniej lub bardziej świadomie wsiada do auta z wiedzą że nie ma wymaganych uprawnień do prowadzenia pojazdów i jego obecność na drodze stanowi śmiertelne zagrożenie dla innych. Taką osobą był ten z BMW.
  • Odpowiedz
@N331: oczywiście, kierowca jadący przepisowo mógł na przykład zasłabnąć w trakcie jazdy. Jednak takich wypadków jest na tyle mało że jako ludzie akceptujemy takie ryzyko. Trudno było by ludziom ze wsi uciekać z pobocza do rowu bo nadjeżdża auto, przecież w każdej chwili kierowca może dostać ataku serca czy zasnąć i w nich wjechać. Trudno byłoby takiemu kierowcy utrzymać prosty tor jazdy bo zwyczajnie śmiałby się na widok wieśniaków uciekających przed
  • Odpowiedz
@marine52: Tylko sytuacje o których mówisz też są w większych miastach, źle doświetlone przejścia dla pieszych, kompletnie ich nie widać.
Dodajmy do tego opady deszczu, samochody oślepiające cię z naprzeciwka to już nic nie widać. Już kilka razy miałem sytuację, że pieszego nie widziałem dobrze, że to był jakiś rozumny człowiek i domyślał się że widoczność jest praktycznie zerowa i czekał aż auta się zatrzymają, bo tak to bym go potrącił
  • Odpowiedz
Ale tylko pozornie, bo ludzie #!$%@?ą, zawsze się wszędzie spieszą...


@jakis_login: Wcale nie dlatego, że teren zabudowany większości obsranych polskich wioch, nie przypomina nawet tego z piktogramu na znaku, tylko sra się tymi terenami każdemu heńkowi przed szopą, a z faktyczną zabudową to nie ma wiele wspólnego...
  • Odpowiedz
@Pandillero: Tak tak, dlatego na pewno jak zrobimy strefy 30 w miastach i ograniczymy prędkość do 100 na autostradach, to na pewno bogate bananki mające wywalone w jakiekolwiek przepisy, na pewno zaczną się przejmować xD

Wylewanie dziecka z kąpielą, ale potem ultrapoprawne świńskie ryje same będą kwiczeć, jak ich policja będzie walić na kaskę za 60 we wiosce.
  • Odpowiedz
Czy kogoś poza autorem tego artykułu szokuje taki obrót spraw? Szokujące to będzie, jeśli sprowadzą go do Polski, zamkną w areszcie, zostanie skazany sprawiedliwym wyrokiem i odbędzie całość kary. To co się teraz dzieje, to smutna polska rzeczywistość, która nie zaskakuje, gość dzięki układom i mocnym plecom jest chroniony przez system, a gdyby nie oburzenie społeczeństwa, to by siedział w swoim domu i popijał drinki lub gnał po polskich drogach, narażając wszystkich
AndrzejBabinicz - Czy kogoś poza autorem tego artykułu szokuje taki obrót spraw? Szok...

źródło: temp_file6607749946575505112

Pobierz
  • Odpowiedz