Mam dziś trasę. Opolskiego do #wroclaw wieczorem powrót. Myślicie żeby jechać czy zrezygnować?


@elocotam: wg. prognoz stany alarmowe przed Wrocławiem zaczną się w nocy w sobotę. Także wszystko przed nie powinno być problemem.
  • Odpowiedz
#wroclaw Znalazłem rozwiązanie na powódź a mianowicie zamiast worków z piaskiem, rząd powinien rozdawać wódkę wszystkim i wszyscy powinni pić jak najwięcej, a po wódce przecież suszy i chce się pić, więc wypilibyśmy cały nadmiar wody z rzek.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gadam sobie z koleżanką z pracy spod #wroclaw Mieszka na jakimś nowym osiedlu, dużo zieleni i dookoła rzeki, między innymi blisko jej domu. Jest dopiero początek tego bajzlu a na fotkach widac, ze woda w korycie tej rzeki za chwilę będzie się wylewać. Ludzie pokupowali tam domy po 2 mln z kredytem. P--------e. Z jednej strony wspolczuje, ale z drugiej się zastanawiam czy ktoś w Polsce w ogóle myśli o
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zgubiles_sie_jelonku: pamiętam jak budowali te osiedla to na wykopie ludzie pukali się w głowę i mówili, że to się skończy kiedyś ich zalaniem, bo to tereny jeszcze przez Niemców przeznaczone pod zalanie w kryzysowych sytuacjach, no ale developeruchow to nie obchodziło, podobnie jak i włodarzy Wrocławia, którzy z miłą chęcią im te działki sprzedawali a developeruchy betonowaly bo kto by się przejmował jakaś rzeczka xD.
  • Odpowiedz
Wszyscy o tej powodzi piszą a u mnie tylko deszczyk (6mm w ostatnich 24h i 4mm w ciągu kolejnych) są jakieś foty, filmy czy coś? Czy to jakiś bait? #powodz #wroclaw
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 14
@hadrian3: Wyjaśniano to wielokrotnie. Problemem nie są opady na terenie Wrocławia. Rzuć okiem na mapę, Wrocław jest jedną wielką zlewnią rzek, które transportują wodę z całego regionu. Sytuacja we Wrocławiu jest mocno uzależniona od tego co dzieje się przed Wrocławiem, również w Czechach. To czy Wrocław sobie poradzi, dowiemy się najpewniej dopiero w niedzielę w nocy. Obecnie miejscowości na południu borykają się z problemami. W Głuchołazach wody było więcej niż
  • Odpowiedz
Jakby znowu nas zalało w #wroclaw to przynajmniej mieszkania w nowym budownictwie by potaniały np. zakładowa, atal, lokum porto, port Popowice. Chłop mógłby sobie coś kupić, autka by były tańsze. A może jakaś działaczka na maslicach poniżej miliona.

#powodz #wroclaw #nieruchomosci
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pawel993: tak po prawdzie dużo bardzie intuicyjne jest mówienie o zmianach klimatu (choć ogólnie klimat się ociepla jeżeli weźmiemy, jak sama nazwa wskazuje, całą planetę pod uwagę). Nie jest wcale wykluczone, że dojdzie np do zaniku wirów polarnych nad biegunem zimą albo wygaszenia Golfsztormu. Wtedy będzie w Polsce klimat jak w Irkucku co nie podważa tezy o globalnym ociepleniu.
  • Odpowiedz
Odparowanie wody w rzece o przepływie 279 m³/s (czyli dzisiaj w #glucholazy) na dużą skalę wymagałoby ogromnych ilości energii, ponieważ woda ma bardzo wysoką pojemność cieplną i wymaga dużej ilości ciepła do zmiany stanu z ciekłego na gazowy.

Jak odparować wodę?
Aby odparować wodę o przepływie 279 m³/s, potrzebujemy skupić się na energii potrzebnej do doprowadzenia tej ilości wody do punktu wrzenia i jej odparowania.

Oto podsumowanie z uwzględnieniem szacunkowych liczb i
niebadzogrem - Odparowanie wody w rzece o przepływie 279 m³/s (czyli dzisiaj w #gluch...

źródło: DALL·E 2024-09-14 11.12.20 - A view from behind a person standing on the left side of the frame in the middle of a riverbed. The person is using a powerful flamethrower to evapora

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@niebadzogrem: nie uwzględniasz jednego. Nasycenia powietrza parą. Musiałbyś mieć jeszcze tajfun wymieniający powietrze, inaczej odparowana woda zaraz by się skraplała i spadała na dół.
  • Odpowiedz
@niebadzogrem: powietrze ma swoją pojemność. Więcej pary nie przyjmie. Więc ta mgiełka to nie będzie mgiełka tylko od razu opad w tym samym miejscu. Do tego woda gorzej paruje przy wysyconym powietrzu.
  • Odpowiedz
@w_moim_sercu_zawsze_mirko: aha... Jaki ułamek płynie na wierzchu ziemi? Owszem woda jest pod dnem, ale nie są rzeki. I ilość wody zależy od podłoża. Przy piaszczystym więcej. Jak jak skały to nic prawie.
I starorzecza powstają też naturalnie. Erozja w końcu przebija się przez meandry, czasami po powodzi woda znajduje nowe koryto. Rzeki po wielkiej powodzi potrafią przesunąć koryto o setki metrów, nie trzeba do tego ingerencji człowieka.
  • Odpowiedz