Różowe, pomocy. Od kilku lat że do fryzjera farbować włosy na blond. Mój naturalny jasny brąz.
Ostatnim razem fryzjerka mi spie*#&lila włosy... Po około pół roku widzę, że włosy mi się kruszą od nasady (poza odrostem) i to tak mega.
Wiem, że co ma odpaść to odpadnie, ale żeby choć trochę zahamować ten proces. Żeby mi trochę podrosły te moje naturalne. Używam maski algowej.
Jakie jeszcze kosmetyki? Ampułki muru muru? Jakieś wcierki?
Ostatnim razem fryzjerka mi spie*#&lila włosy... Po około pół roku widzę, że włosy mi się kruszą od nasady (poza odrostem) i to tak mega.
Wiem, że co ma odpaść to odpadnie, ale żeby choć trochę zahamować ten proces. Żeby mi trochę podrosły te moje naturalne. Używam maski algowej.
Jakie jeszcze kosmetyki? Ampułki muru muru? Jakieś wcierki?































Dziewczyny po keratynowym prostowaniu. Jak to jest z tymi szamponami i odżywkami po zabiegu, naprawdę potrzeba tych fancy za 150zł za butelkę?
Nie wystarczy używać po prostu delikatnego szamponu ( naturalnego, bez silikonów, sls, alkoholu denat itd), a naturalną odżywkę proteinową zbostować kilkoma kroplami keratyny?