Wisława Szymborska.

Cebula.

Co innego cebula.

Ona nie ma wnętrzności.

Jest sobą na wskroś cebula

do stopnia cebuliczności.

Cebulasta na zewnątrz,

cebulowa do rdzenia,

mogłaby wejrzeć w siebie

cebula bez przerażenia.

W nas obczyzna i dzikość

ledwie skórą przykryta,

inferno w nas interny,

anatomia gwałtowna,

a w cebuli cebula,

nie pokretne jelita.

Ona wielekroć naga,

do głębi itympodobna.

Byt niesprzeczny cebula,

udany cebula twór.

W jedej po prostu druga,

w większej mniejsza
Wiersz, w którym autor grzecznie, ale stanowczo uprasza liczne zastępy bliźnich, aby go w dupę pocałowali

Absztyfikanci Grubej Berty


I katowickie węglokopy,


I borysławskie naftowierty,


I lodzermensche, bycze chłopy.


Warszawskie bubki, żygolaki


Z szajką wytwornych pind na kupę,


Rębajły, franty, zabijaki,


Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Izraelitcy doktorkowie,


Widnia, żydowskiej Mekki, flance,


Co w Bochni, Stryju i Krakowie


Szerzycie kulturalną francę !


Którzy chlipiecie z "Naje Fraje"


Swą intelektualną zupę,


Mądrale, oczytane
"Jak długo"

3 kwietnia 2014

Jak długo jeszcze .


Będą mnie publicznie bezkarnie obrażać


Wyszkowski , Cenckiewicz , Zyzak , czy Braun.

Czy bezkarność tych ludzi może być tolerowana .


Po co są sądy i ich wyroki .

Ja ze swej strony na drodze formalno-prawno-sądowej


udowodniłem Wszem i wobec , a oni swoje .

Więc zapytuję co mam skutecznie zrobić , by przywołać


Tych do udowodnionej prawdy i porządku .

Może ktoś
To dla wszystkich oszołomów, którzy uważają, że Polska, Europa i świat powinien biernie przyglądać się polityce Putina, a wszelkie działania są niepotrzebną prowokacją i eskalacją konfiktu

Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.

Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.

Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem. Nie byłem przecież socjaldemokratą.

Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.

Kiedy przyszli po mnie, nikt nie
@zeligauskas: Kupa, dupa i pingwiny,

Adolf ma dziś imieniny.

Zjem śniadanie - jasna sprawa,

Potem obiad i zabawa.

Piwo, wódka, dziwki, koks,

Może nawet Tajski boks.

Potem w kiblu będzie tęcza,

ktoś tam przed nią będzie klęczał.

Po imprezie zaś sprzątanie,

Mnie ominie - #!$%@?!

Wiersz napiszę, pójdę spać,

Rano wstanę, by się śmiać,

że bez sensu to pisanie,

ale raczej nie przestanę!
@zeligauskas:

Lubisz smyrać misie w zadek?

Czy polarny to niedźwiadek?

Miś smyrany zabić może,

inny da ci zaś poroże.

Bez poroża jeleń smutny,

czeka los go wnet okrutny.

Członek mały, głowa boi,

a wiewiórka go #!$%@?,

w zadek, ucho, nos i pupę,

bo dostała dzisiaj zupę,

od kosmitów takich małych,

którzy chyba coś dodali,

do tej zupy i do mleka,

bo kot tylko ciągle szczeka.

Co mam zrobić? Gdzie uciekać?

Sonda
Niezwykle irytują mnie osoby,

które by smakoszami zostać nazwane

najpikantniejsze jedzą wyroby,

a mdłe produkty są przez nie omijane.

Płaci taki za ostrą musztardę. Podkreślam: ostrą!

Albo kupuje czipsy - nie smaczne, normalne,

jak papryczka czy cebulka, które wybieram z siostrą,

tylko pikantne WASABI, całkowicie niejadalne.

Co z tego, że smakują jak ocet i pieprz,

dla niego to istne niebo w gębie!

Gdyby było ostrzejsze, to napaliłby się taki wieprz,

i swojego
Tuwim jest krolem poezji jak lew jest król dżungli.

Absztyfikanci Grubej Berty

I katowickie węglokopy,

I borysławskie naftowierty,

I lodzermensche, bycze chłopy.

Warszawskie bubki, żygolaki

Z szajką wytwornych pind na kupę,

Rębajły, franty, zabijaki,

Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Izraelitcy doktorkowie,

Widnia, żydowskiej Mekki, flance,

Co w Bochni, Stryju i Krakowie

Szerzycie kulturalną francę !

Którzy chlipiecie z “Naje Fraje”

Swą intelektualną zupę,

Mądrale, oczytane faje,

Całujcie mnie wszyscy w dupę.

Item