Na początek - myślcie sobie o tym jak chcecie. mi to wisi. Prezentuje jedynie jeden z utworów swojego autorstwa... (plus ma wartość dla mnie sentymentalną, osoba do której jest adresowana nie żyje...)
@The_Qwerty: fajnie, że coś piszesz. Kiedyś w licbazie miałem fazę na poezję, jakoś tak pomagała znosić tęsknotę za miłością, wyrazić swoje emocje. Odkąd mam kobietę na stałe i rachunki dusza romantycznego wieszcza gdzieś zniknęła:(
Przypomniał mi się wiersz, który zadedykuję najbardziej twardogłowym członkom #neuropa. Mentalność tej grupy w większości pokrywa się z przesłaniem utworu.
Wiersz Zbigniewa Herberta w wykonaniu Przemysława Gintrowskiego
"Muszla"
Przed lustrem w sypialni rodziców leżała różowa muszla. Zbliżałem się do niej na palcach i nagłym ruchem przytykałem do ucha. Chciałem złapać ją kiedyś na tym, że nie tęskni jednostajnym szumem. Chociaż byłem mały, wiedziałem, że nawet jeśli kogoś bardzo się kocha, czasem zdarza nam się o tym zapomnieć.
Z okazji rocznicy urodzin Zbigniewa Herberta, zapraszam wszystkich do oglądnięcia klipu przedstawiającego śmierć Rotmistrza Pileckiego, który jest tłem dla "Przesłania Pana Cogito" Herberta.
Wg mnie jest to jeden z najlepszych wierszy, jakie czytałem dotychczas, po prostu do mnie przemawia.