#kosciol #slub #wiara mirki mirki, przyszedl ten czas ze w sierpniu pozegnam sie ze stanem wolnym i przywitam stan malzenski ( ͡° ͜ʖ ͡°) pytanie do Was jest nastepujace, dzisiaj jade dopiero do kosciola (termin juz klepniety) dowiedziec sie o wszystkich formalnosciach zwiazanych ze slubem jednostronnym (jestem ochrzczony, bierzmowany, ale w kosciele bylem ostatnio 8 lat temu - nie bede robic z
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jeffrey_M: pantofel niet, ale ślub jednostronny to taki zestaw w którym ja nie ślubuje nic przed bogiem, nie widzę tutaj problemu jeżeli narzeczona jest wierząca i tak sobie zamarzyła. Skoro wymagam szacunku w stosunku do mojej osoby i mojego braku wiary, to wydaje mi się, że uczciwym jest poszanowanie jej wyznania (jakkolwiek nielogiczne czy irracjonalne dla mnie by ono nie było).
  • Odpowiedz
Na początku zaznaczam - poważne pytania, oczekuję poważnych odpowiedzi. Bez bekazkatoli lub bekazateistów

Pytanie jest do ludzi zainteresowanych intelektualną obroną wiary, że tak powiem. Czyli wierzących którzy coś czytają, a nie słuchają tylko kazań w kościele ;) Mianowicie: popularnym zarzutem jest to, że "gdybyś się urodził w innej części świata to byś wyznawał inną wiarę, hurr durr skąd wiesz że akurat Twoja jest dobra hurr durr". Za tym idą też argumenty typu
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tymczasowe_konto333: Nie słyszałem o takich przypadkach, ale wydaje mi się, że podobnie jak w u niektórych nawróconych "zawziętych ateistów", ich książki by się dobrze sprzedawały. Krótko mówiąc, wg mnie byłby to farbowany dzik zamiast białego kruka.
A jeśli uznalibyśmy takie oświadczenie za "dowód" to jego waga byłaby taka sama co oświadczenia takiego pana Jana Wolskiego z filmu poniżej:
janzwyklak - @tymczasowekonto333: Nie słyszałem o takich przypadkach, ale wydaje mi s...
  • Odpowiedz
Jak by ktoś jeszcze nie widział to zapraszam do znaleziska o św. Augustynie - teologu, filozofie i człowieku który stworzył na 1400 lat przed Darwinem coś co możemy nazwać pierwowzorem teorii ewolucji.

https://www.wykop.pl/link/4332705/sw-augustyn-prekursor-teorii-ewolucji-teolog-i-filozof/

#4konserwy #wiara #religia #kosciol #chrzescijanstwo #katolicyzm #mirkomodlitwa #mikromodlitwa #teologia #filozofia #ciekawostkihistoryczne #historia #nauka
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hans_Landa:

św Augustyn to chyba mój ulubiony chrześcijański filozof. Jak na tamte czasy jego przemyślenia sięgają niesamowicie daleko.
Nie muszę się z jego tezami zgadzać, ale podziwiam jego poziom zaangażowania. Minęło prawie dwa tysiąclecia, a jego tezy nadal są dyskutowane.

Zadziwia mnie to, jak radził sobie z kwestiami przyczynowości, nieskończoności i innymi tego typu zagadnieniami, które dla przeciętnego człowieka nie były nawet zauważalne. Wiadomo, wszystko osadzone w kontekście religijnym, ale
  • Odpowiedz
Wierzę w Boga bo On zaspokaja we mnie tęsknotę, niedosyt, dziurę w sercu którą mam całe życie, a której niczym innym nie mogłem wypełnić. Kiedy mam dobrą relację z Nim wtedy niczego mi nie brakuje, jestem na prawdę szczęśliwy. On nadaje sens wszystkiemu, potrafi wyciągnąć dobro nawet ze złych sytuacji. Nigdy nie zawiodłem się na Nim. Czasem trzeba było długo i cierpliwie czekać ale zawsze przychodzi mi z pomocą. Skomplikowane sprawy same
  • 41
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hanys mógłbyś się spytać go,jako wszechmogącego dlaczego mój brat w młodym wieku musiał umrzeć na raka.
Moja mama jest bardzo wierzaca jakoś jej modlitwy o zdrowie syna nie wysłuchał
  • Odpowiedz
@spere: ogólnie ciężko stwierdzić, kiedy zaczęły się krystalizować mitologie wielkich cywilizacji, poza tym religie indoeuropejskie mają wspólny rdzeń. Tutaj jest to zobrazowane przeplataniem się tych linii. Ale nie są ujęte np. religie rodzime Słowian, Indian Amerykańskich, Aboryganów, Czarnej Afryki, które musiałyby być mniej lub bardziej z boku.
I masz rację, wcześniej był kulty szamańskie, animistyczne, albo totemiczne
  • Odpowiedz
Nie ma to jak wywołać łzy u matki w jej dzień.

Żłożyłem życzenia, fajnie. Pogadaliśmy o pierdołach, fajnie. A potem dialog:

- Normanku, ale mam życzenie takie w ten dzień, jak umrę to chcę żebyś się wyspowiadał i przyjął komunię, żebyś nie był jak ten syn wujka co to się za ojca nie pomodlił
- Jaki to ma sens mamo? To byłoby świętokradztwo, nie spełniałbym warunków dobrej spowiedzi bo zrobiłbym to dla Ciebie a nie
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NormanCroucher:

tak właśnie działają religie.
Religie nie mają żadnych merytorycznych argumentów uzasadniających ich wersje (dogmaty), tylko właśnie bazowanie na emocjach: raz pozytywnych, raz negatywnych (jak tutaj) - i tak w kółko.

Trzymaj się swoich przekonań, abyś potem nie robił czegoś takiego swoim dzieciom czy wnukom.
  • Odpowiedz
Przerażające jest to jak religia wchodzi na psyche niektórych ludzi. Jak można komuś wmówić, że będzie cierpiał po śmierci, jeśli wychowa dzieci na ateistów? Nawet chyba nie ma takiego dogmatu? Przecież ta religia rozmnaża się jak jakiś wirus. Wywołuje "ból emocjonalny" gdy nie może się rozmnażać.
@NormanCroucher:
  • Odpowiedz