Jaką amebą trzeba być, żeby wierzyć w horoskop? Przecież to największy debilizm jaki może być.
Dla porównania:
Jezus: okej, przynajmniej istniał.
Wróżka: okej, mówi dyrdymały, ale spersonalizowane
Płaska ziemia: okej, przynajmniej jest jakiś proces myślowy u wyznawców (ograniczony i zaburzony, ale starają się, trzeba docenić)
Kolorowe kamienie: okej, przynajmniej są ładne
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach