@terrarek: zawsze lubiłam węże, ale w domu niestety nikt nie podzielał mojego zainteresowania i skończyło się na milionie jaszczurek... Ale kiedyś jeszcze będę miała węża, jak nic:)
  • Odpowiedz
Koleżanka kuzynki dostała młodego, niejadowitego węża. Opiekowała się nim, karmiła go i hołubiła niczym pieska, a wąż tak też się zachowywał - reagował na głos, na głaskanie, aportował. Generalnie miał dość dużą wolność poruszania się po pokoju. Mieli nawet taki własny rytuał, ona uwielbiała odrabiać lekcje leżąc na podłodze i on wtedy wychodził z terrarium i wyciągał się obok. Jak kończyła odrabiać lekcje to pełzł sobie z powrotem do domku. No dosłownie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach