Tylu ludzia na rowerach jeszcze nie widziałem, dosłownie grupki po 50 rowerów, chwila przerwy i znowu 50 rowerów. Oczywiście te grupki po 50 rowerów składały się z grupek po 2-4 rowery, wystarczyło, że ktoś jechał trochę wolniej i robiły się korki.
Dobrze, że mi się powaliły kierunki i pojechałem odwrotnie do wskazówek zegara.
Większość jechała z przeciwka.
Chciałem mieć łagodniejsze podjazdy, a chyba miałem ostrzejsze.





















I czy oprócz tego odcinka i Szczawnica-Czerwony Klasztor (a może
źródło: obraz_2026-05-18_135353453
Pobierz