Dzisiaj byłam w urzędzie skarbowym i było dostępne jedno okienko. Pani sprawdzała czy wszystko złożyłam i czy czegoś nie będę musiała donieść. Stałam tam około 2 minutki i obok mnie podeszła taka typowa Grażynka typ „Muj monsz jest w sejmiku wojewódzkim kimś tam” (tylko trochę taka bieda wersja). Zaczęła pytać, czy nie można otworzyć drugiego okienka?, dlaczego ta pani jest sama?, skandal, bo musiała czekać 2 minuty w kolejce xD.
No i staram
No i staram























Czy ktoś może mi to przetlumaczyć na szybko? To znaczy o co tak mniej więcej chodzi....!? (・へ・)
źródło: comment_JPztOcO5YCo5zekXtiV7xQhYTs2pDB5L.jpg
Pobierz