1. Bądź mną, jesteś w liceum 2. Miej kumpla Filipa, który mieszka obok ciebie 3. Kumplujecie się. Często wychodzicie razem na piwko,szluga, poharatać w bal 4. Filip często od ciebie pożycza 20gr/50gr/1zł bo mu brakuje do piwa/szluga 5. Bardzo rzadko oddaje 6. Raz pilnie do ciebie dzwoni, błagając byś mu pożyczył dychę do szlugów, bo nie ma kasy a idzie na randkę z jakąś gimbusiarą i chyba chce przyszpanować, udać jakiegoś badboya
Mirki i mirableki czy ktoś pamięta jeszcze tę fantastyczną, epicką grę? Lepsze od filmu ofc. Ah ale nostalgia mocno. Oglądam sobie matrixa i normalnie wspomnienia do czasów gimbazy xd piękna historia, nie zapomnę jej nigdy. Prawilni gracze - czas na nostalgia mocno. #matrix #oldschool #gry #tosenevrati
Mirasy i mirabelki, zobaczcie co odnalazłem wczoraj wieczorem u siebie w mieszkaniu! Pamiętacie te czasy kiedy cała wycieczka/obóz udawał się do najbliższego Urzędu Pocztowego a tam następnie każdy po kolei stał w kolejce do automatu telefonicznego? Zasadniczo grupa dzieliła się na dwie mniejsze: Ci którzy szli na pocztę wysłać kartki (lub też w skrajnych przypadkach nadać telegram) oraz tych dzwoniących do rodziców. A jakim luksusem była sytuacja w której budka telefoniczna znajdowała
Tęsknię za czasami gdy chciało mi się wsiadać w nocny autobus na drugi koniec miasta, aby pocieszyć moją byłą i spędzić z nią noc, żeby zapewnić jej bezpieczeństwo.
Czy graliście w dzieciństwie z kolegami w grę "pucha"? (My to tak nazywaliśmy)
Zabawa polegała na tym, że stawiało się butelkę i po kolei rzucało się w nią kijem (każdy swoim) kto trafił i przewrócił butelkę zdobywał jedną "gwiazdkę" (kamień) kto nie trafił i jego kij znajdował się najdalej butelki ten jej pilnował. Nowa kolejka każdy rzuca kijem, kto strącił butelkę zdobywał kolejną gwiazdkę, gdy wszyscy rzucili kijem musieli go odzyskać tak