Ogólnie z tymi kosmykami włosów, które dostał Gimli, wiąze sie taka historia, że coś podobnego chciał dostać stryj Galadrieli - Feanor. Facet był najzdolniejszym z rzemieślników pośród elfów ever i chcial coś z nich zmontować, ale Galadriela była taką troche zbuntowaną nastolatką ówcześnie i nie chciała mu dawać jakiegokolwiek prezentu, gdyż z Feanora był taki trochę nacjololo.
Także to, że zgodziła się dać coś takiego Gimliemu było sporym symbolem

#wladcapierscieni
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Turambar022: Feanor did nothing wrong. Znaczy nie no dobra zrobił dużo wrong rzeczy, ale tolkien na kartach swoich opowieści zamieścił dużo propagandy fingolfinskiej, to co robił Feanor, mimo że często słusznie Tolkien krytykował i odwrotnir z Fingolfinem
  • Odpowiedz
Jak czytaliście Silmarillion? Od tak rozumiejąc i pamiętając każdą postać? czy np. mieliście pod ręką jakieś drzewo genealogiczne i mapę ? :D

Pamiętam, że zabrałem się za ten tytuł jak miałem jakieś 17 lat ale przerwałem w połowie i nigdy do tego nie wróciłem, przytłoczyła mnie ilość lokacji i postaci, kompletnie nie wiedziałem kto, gdzie, z kim i dlaczego.

Teraz chcę spróbować jeszcze raz zwłaszcza, że zbliża się serial, który pewnie będzie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RezolutnyPasikonik: Jak legendy/mity. Z przyjemnością, bez ciśnienia. Kilka razy - nie ma sensu pamiętać wszystkiego. Opis Beleriandu chyba w ogóle ominąłem za pierwszym razem i najwyżej sprawdzałem mapy ( a teraz najbardziej go lubię <3 )
  • Odpowiedz
@RezolutnyPasikonik: Też tak miałam, że za dzieciaka, po przeczytaniu Władcy Pierścieni i Hobbita, zadowolona zabrałam się za kolejną książkę z uniwersum, a tu zaskoczenie, bo nie rozumiem, za trudne, pogubić się można. Wróciłam do tego po jakichś 10 latach i przebrnęłam. :)
Czytałam bez żadnych dodatków. Wymagało to skupienia się, więc lepiej nie rozwlekać tej książki na miesiąc czytania tylko ją szybko skończyć, żeby się nie pogubić, nie zapomnieć kto
  • Odpowiedz
dlaczego? poza tym hbo go niedługo zniknie i zastąpi je hbo max i tam już powinno być lepiej, przynajmniej jeśli chodzi o produkcje własne


@Miecz12: O tym nie wiedziałem, dzięki miras.
  • Odpowiedz
Jedną z bolączek filmowej wersji Władcy Pierścieni było przedstawienie Saurona. W prologu do Drużyny Pierścienia mieliśmy śmiesznego żelaznego golema, a już w samym filmie wielkie, ogniste pseudo-oko. Ani to nie było poprawne pod względem kanonu ani nie stanowiło obrazu groźnego, przerażającego, mądrego antagonisty. Do tego zupełnie pozbawiono tę postać jakichkolwiek normalnych kwestii mówionych, ograniczając się jedynie do pozbawionego sensu bełkotu.

Moim zdaniem to dosyć poważnie wpłynęło na film, bo właściwe przedstawienie i
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wjtk123: W temacie Saurona można chyba zrozumieć twórców filmu - w książce jego postać była właściwie pozbawiona większej głębi i zarysowana wyłącznie z perspektywy drugiej strony konfliktu, czytelnik poznawał ją jedynie przez pryzmat relacji innych bohaterów... Osobiście nie mam większych zastrzeżeń do tego, jak przedstawiono Saurona w filmie, może faktycznie poza przydaniem mu postaci "żelaznego golema" w scenach z Drugiej Ery - fajny design, ale jakoś tak nie do końca mi
  • Odpowiedz
Tylko dlaczego mielibyśmy go nie personalizować, skoro robił o Tolkien? :)


@wjtk123: W żadnym miejscu LOTR (poza tym jednym zdaniem Golluma, o którym wspomina @Iribell) nie ma konkretnego przestawienia Saurona. Szanuję Twoje zdanie, że to złożona postać, ale jak sobie wyobrażasz jego rolę w filmie? Siedzi na tronie w Barad-dur i wydaje rozkazy? Obserwuje okolicę ze szczytu? Wychodzi na spacer pogadać z Aragornem przed Czarną Bramą?

Z mojej
  • Odpowiedz
Nirnaeth Arnoediad w wykonaniu Johna Howe'a.

Nirnaeth Arnoediad czyli Bitwa Nieprzeliczonych Łez była ostatnią z 5 kluczowych bitew o Beleriand (pomijając Wojne Gniewu) czyli o kontynent na którym odbywała się większość wydarzeń znanych z Pierwszej Ery Ardy.
Bitwa zgodnie z nazwą okazała się być zupełną klęską wojsk Noldorów

#tolkien #lotr #wladcapierscieni #sztuka #art #tolkienciekawostki
AGS__K - Nirnaeth Arnoediad w wykonaniu Johna Howe'a.

Nirnaeth Arnoediad czyli Bit...

źródło: comment_1618591348I7Mjc00dU7vCMDGzEDhSXT.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@smierdakow: Władca pierdzieli jest jednym z wyjątków gdzie film jest lepszy od książki. Jest to jedyna pozycja póki co, którą zacząłem i nie dałem rady dokończyć. Jak dałeś tyle gwiazdek władcy to ciekaw jestem jak tragiczny jest hobbit skoro go zjechałeś
  • Odpowiedz
  • 7
@Pshybysz Hobbit był strasznie banalny i dziecinny, postacie nijakie, fabuła głupia

A no Drużyna pierścienia jest trochę przegadana, trzeba się oswoić z opisami świata, wierszami, piosenkami :p Ale jak się poczuje ten klimat to wciąga mocno
  • Odpowiedz
Zgodnie z przyjętą wśród ludzi tradycją Húrin i jego brat Huor wychowywali się na dworze swojego wuja Haldira z Brethilu.

Co za p------a tradycja, nie chcesz mieć gówniaków, ale wystarczy, że Twoja siorka chce i już sie musisz nimi zajmować xD

#tolkien #wladcapierscieni #lotr
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AGS__K: Tolkien trzymał się tradycji średniowiecza, a wtedy to była częsta praktyka wśród wysoko urodzonych. Jak chłopak jako tako podrastał, to często wysyłało się go na dalsze wychowanie do krewnych, najlepiej takich lepiej sytuowanych. Niezła metoda na pozbycie się dziecka z domu, zanim stanie się nastolatkiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@AGS__K: Taki motyw przewijał się w cyklu arturiańskim, np. Tristan wychowywał się na dworze brata swojej matki. Tak samo Gawain, w jednej z wersji siostrzeniec Artura. O ile kojarzę, ta tradycja zahacza chyba o jeszcze starsze tradycje walijskie i celtyckie.
  • Odpowiedz