Gdybym miał to czytać w pełni zrozumiale, śledząc wszystko w indeksie z wyjaśnieniami i mapami, no to chyba też bym się poddał. Ale czytałem dość swobodnie, starając się wyłapywać z kontekstu kto jest kim i co się dzieje. Dużo pewnie przez to straciłem, ale wydaje mi się, że na pierwszy raz tak jest przyjemniej.


@smierdakow: Złote słowa. Zrobiłem dokładnie tak samo - bez szczegółowego wnikania w drzewa genealogiczne i czytało
  • Odpowiedz
@pol-scot: Tomy Lema, które są w moim posiadaniu, zaczął zbierać już mój tata, część z nich kupiłam na OLX czy na targach staroci, więc to nie tak, że ja je zniszczyłam. ;)
Ja bardzo szanuję książki. Ale jestem biednym studentem i wolę kupić używaną książkę za 2 zł niż kolejną do kolekcji za kilkadziesiąt.
  • Odpowiedz
Entowie co innego kochali niż ich żony. Entowie kochali wielkie drzewa, dziką puszczę, stoki wysokich gór, pili wodę z górskich potoków, a jedli tylko te owoce, które drzewa rzucały im pod nogi na ścieżkę, a gdy nauczyli się od elfów mowy, rozmawiali z drzewami. Lecz żony entów upodobały sobie rzadkie zagajniki i słoneczne łąki na skrajach lasu, wypatrywały ostrężyn w gąszczu, wiosną - kwitnących dzikich jabłoni i wisien, latem - ziół pachnących
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Właśnie sobie oglądam "Dwie wieże" #wladcapierscieni i tak sobie myślę, że znowu zrobiłbym podejście do tego cyklu, za dzieciaka zraziłem się bo trafiłem na słaby (moim zdaniem) przekład literacki, w sensie zbyt dosłowny. Wiem, że jest dwóch tłumaczy cyklu, kobieta i mężczyzna, i zawsze zapominam, którego przekład nie podszedł mi do gustu. Miał ktoś podobnie, no i czyje tłumaczenie polecacie? Jak już jesteśmy temacie Śródziemia to od czego najlepiej zacząć
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mfalme_Kitunguu: Większość powie byś czytał Skibniewską, ja powiem Cezary i Maria Frąc. Unikaj jak ognia Łozińskiego

Zacznij od trylogii Władcy, potem Hobbit a potem dowolność. Silmarillion to bardzo ciężka lektura, na start się nie nadaje
  • Odpowiedz
Zrazić mogłeś się przekładem Łozinskiego, który to przekład ponoć już został poprawiony. Był tam Tajar zamiast Riveldell, Łazik zamiast Obieżyświata, Bagosz zamiast Bagginsa itd. Moim zdaniem najlepszy przekład Tolkiena popełniła Maria Skibniewska. Oryginalnie czytałem takie wydanie z lat 80, obecnie posiadam również jej przekład nakładem Muzy, jestem z niego bardzo zadowolony. Zapewne istnieją inne udane przekłady lecz ten polecam ja.

Co do drugiego pytania - kategorycznie odradzam rozpoczynanie czytania Tolkiena od "Silmarillionu".
  • Odpowiedz
W ogóle jeśli zastanawialiście sie kiedyś jak potoczyłby się Władca Pierścieni, gdyby Boromir przeżył, to polska literatka, Katarzyna "Kasiopea" Gugulska napisała taki można powiedziec bardzo długi fanfik "Syn Gondoru". Naprawdę fajnie napisana książka, luzna kiedy powinno byc luzna i poważna kiedy powinna być poważna. Poruszone wszystkie wątki, których można by po niej oczekiwać

#wladcapierscieni #lotr #tolkien #ksiazki
AGS__K - W ogóle jeśli zastanawialiście sie kiedyś jak potoczyłby się Władca Pierście...

źródło: comment_1620595263tm65pBrcIJEQJQL4m2qkgg.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Trzesidzida: Moim zdaniem klimat był zachowany. Akcja przenosiła się do mniej znanych rejonów Śródziemia. Z tego co pamiętam, to autor trochę popłynął i przesadził w ostatniej części (nawiązania do silimarilliona) :) Książka opiera się raczej na dialogach i w ten sposób akcja idzie do przodu. Było trochę fragmentów, że raczej nie było to możliwe w świecie Tolkiena. Ale w sumie warto dać szansę i rzucić okiem na pierwszy tom czy
  • Odpowiedz