@AnonimoweMirkoWyznania: O proszę. Zakładasz ten sam wątek po raz PIĄTY, lekko zmieniając postać za każdym razem (do czego sam się przyznałeś). Na co Ty tak właściwie liczysz? Że w końcu dostaniesz jakiś magiczny sposób na poznawanie kobiet?
@JohnnyPomielony: przecież jest już Tajlandia w Europie. Ba, jest nawet lepsza bo darmowa. Do tego tamtejsze laski gardzą lokalsami do tego stopnia że będąc incelem u siebie tam będziesz niczym ten Chad.
@mati1990: Wszystkiego najlepszego mirek (chyba tak na tym portalu się zwracacie do siebie)! Bardzo przytulne urodzinki tylko ja bym gierkę innę ogrywał ( ͡°͜ʖ͡°)
@AnonimoweMirkoWyznania: Oj tak, byczku. I to ciągłe rozpamiętywanie konkretnych sytuacji, zgadywanie, czy można byłoby postąpić. A ta na dobrą sprawę - karty zostały rozdane na starcie. Od kiedy pamiętam, byłem najniżej w stadzie, więc dlaczego w szkole średniej miałoby być inaczej? Tym bardziej, że już wtedy miałem dekadę braku w prawidłowej socjalizacji. Zatrzymaliśmy się w rozwoju.
@TrzyGwiazdkiNaPagonie: @LifeSoHard: różowa sama inicjuje rozmowe, zawsze sie uśmiecha na mój widok, dopytuje innych, gdzie pracuje danego dnia, by w trakcie roboty przyjść i pogadać, nie unika kontaktu wzrokowego, na meetingach przed robotą obczaja. Niby wszystko dobrze, ale że takie coś pierwszy raz ma miejsce w moim przypadku, to we łbie sytuacja jak w sterowni czarnobylskiego reaktora i komunikat: co sie do cholery o--------a. Ewentualnie spaczony umysł widzi
@AnonimoweMirkoWyznania: gorzej jak po powrocie z roboty jeszcze żona Ci ryje beret, bo sama musi odreagować. W ten oto sposób, faceci zamiast do domu idą do baru.