#anonimowemirkowyznania
To pewnie wyda się idiotyczne, ale przyjaciolki odwróciły się ode mnie, kiedy schudłam i wyladnialam. Przyjaznilysmy się od dziecka, czery takie zenskie przegrywy #tfwnobf. Kazda z nas miała jakąś nadwage, ale ja byłam najgrubsza (prawie 90 kg). W sumie zawsze czułam, ze one pocieszają się mpim wyglądem. Tym że ja jestem grubsza, ze mnie sie najbardziej śmieją. Nieraz szlysmy gdzieś razem i jakies dzieci krzyczaly za
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rbk17: bzdura. Uzmysłowienie sobie, że coś Ci się należy, że zasługujesz na to, żeby to coś otrzymać, to pierwszy krok do tego, żeby się tak stało. Powtarzanie sobie: „nie zasługuję, nie należąy mi się” sprawia, że skoro tak sobie wmawiasz, tak będziesz mieć.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Osiągnęłabym coś w życiu gdybym nie bała się ludzi. Ich oceny. Ich zakamuflowanej podłości, dwulicowości. Ostatnio w pracy tak miałam, taki poziom dwulicowości jakiego do tej pory na oczy nie widziałam, wobec ciebie: bycie miłym, a gdy myślą, ze nie słyszysz szydera. Dlaczego ciągle sie tym przejmuję? Nie umiem sobie pomyśleć : olać ich, nie zasługują na moją uwagę. Nie umiem gardzić ludźmi. Kolejna kwestia: chłopak, a właściwie w
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania to jest jak z wiedzą: im więcej wiesz, tym bardziej sobie zdajesz sprawę z tego jak mało wiesz (stąd np. częste przekonanie wykopków o swojej nieomylności ( ͡° ͜ʖ ͡°)).
Z poczuciem swojej wartości jest analogicznie - im więcej od siebie wymagasz, tym bardziej przeszkadzają ci twoje niedoskonałości, tym bardziej uważasz że na coś nie zasługujesz. Inna ważna sprawa to trzeba sobie uświadomić jeszcze parę rzeczy:
  • Odpowiedz
OP: @Atryu: Racja, zamiast tracić czas powinnam WRESZCIE go wykorzystywać.
@WilkZWallStreet: Wiem:). Najważniejsze u mnie to nabrać wiary w siebie. Teraz nikt mi nie mówi, ze jestem brzydka. Widzę też, że kobiety o różnym poziomie urody mają mężów.

Ten komentarz został dodany przez osobę dodającą wpis (OP)
Zaakceptował: Asterling

  • Odpowiedz
PrzyjemnaProgramistka: @mariusz_and: Nie wiem, co wtedy. Mam takiego kolegę w pracy po 50-tce i on się zawsze najpierw zastanawia "co wtedy". Siedzi całe życie w domu i chomikuje pieniądze, w mieszkaniu ma skansen PRL, ubiera się w 30-letnie ciuchy i zbiera różne śmieci.

Zaakceptował: Zkropkao_Na
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania patrzac na kobiety w wieku 26-30 to czesto niespelnione kobiety, ktore probuja sie oszukiwac ze praca w korpo to wlasnie ta kariera. Tak naprawde to czy jestes kobieta sukcesu czy nie, nie powinno miec znaczenia dla faceta, ktory bedzie szukal zony i matki swoich dzieci, a nie trofeum, ktorym moze sie pochwalic.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tato nie chcę iść dzisiaj do szkoły.
Jaki jest tego powód?, pyta ojciec córkę.
Bo wszyscy się ze mnie śmieją, odpowiada dziewczynka.
Dlaczego się z ciebie śmieją?, pyta nieco zmartwiony tata.
Jest w szkole chłopak, który ciągle się do mnie uśmiecha i połowa szkoły się ze mnie śmieje, że on się we mnie zakochał.
I dlatego nie chcesz iść do szkoły?
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Impresjonista: historia mojego życia wygląda tak...

byłem dobrym i miłym chłopcem, ale każda kolejna kobieta sprawiała, że utwierdzałem się w przekonaniu, że kobiety to kretynki... w przedziale od 17 do 33 lat wszystkie były p------e, aż w końcu spotkałem swój ideał i nie wyobrażam sobie być z jakąkolwiek inną

problemem jest jednak to, że ja ją uświadomiłem jakie cechy są pożądane i ona sama wśród swoich koleżanek nie widzi tych
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Jesteś gruba jak wieloryb i o tym wiesz. Chcesz żebyśmy ciebie poklepali po plecach i wskazali inny powód tego, że tracą entuzjazm do spotkania z tobą, dodatkowo chcesz żebyśmy ci wskazali na siłę błąd w postępowaniu niebieskich. Zadbaj o siebie chyba, że jesteś aż tak leniwa by trochę sportu zaznać. Ja jako przegryw, dbam o siebie. Ale ty pewnie celujesz w 8-10/10. Pozdrawiam, może znajdziesz kiedyś swojego harpuna XD
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: na wojnie bym po prostu strzelil sobie w leb. Byl problem, nie ma problemu. Meki psychiczne sa straszne, gowno mnie obchodzi co mogloby byc, liczy sie co jest. Jestes kolejnym osobnikiem co odrzuca depresje i inne choroby/zaburzenia psychiczne. A gowno wiesz, taka prawda.
  • Odpowiedz