Masz 99.99999999% szans aby być nikim. Brzmi smutno, ale taka jest prawda. Praktycznie nie masz szans, na to aby odnieść wielki sukces.
Jednak są przypadki, o których głośno w mediach. Osoby, które są na listach najbogatszych i dorobili się od zera. Mistrzowie sportu, pisarze, aktorzy itd. Są to osoby, które się wybijają i są w tych 0.00000000001%. Od czego to zależy?

To jakie masz teraz życie wzięło się z środowiska w jakim
m.....n - Masz 99.99999999% szans aby być nikim. Brzmi smutno, ale taka jest prawda. ...

źródło: comment_4z2sBOHQYzx93IhVGzum4P1E5wG05xa1.jpg

Pobierz
  • 43
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mastopiron: Ale Ty zdajesz sobie sprawę że jesteś gdzieś w najbogatszym 10-20% świata? Że tak naprawdę jesteś niesamowitym farciarzem i gdybyś urodził się w takich na przykład Indiach czy w Wenezueli to Twoje możliwości byłyby znacznie bardziej ograniczone? Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego jakiego farta masz
  • Odpowiedz
@Lysy_i_slepy:
kobieta praktycznie wszędzie ocenia czarnych na te -20% bo faceci zakładają fake konta żeby sfałszować dane aby nie wyszło że czarni mają łatwiej.
Na facetów różowe nie zakładają konta przez co skaczą statystyki
  • Odpowiedz
Okłamywałem was. Ostatnie 8 lat życia spędziłem ze wspaniałą dziewczyną. Spędzaliśmy razem od kilku do kilkunastu godzin dziennie. Z jej powodu nie przespałem wielu nocy, jej ciepło ogrzewało mnie zimą, wakacje spędzaliśmy razem, oglądając filmy i grając w gry. Gdy ja chorowałem, to ona za każdym razem poprawiała mi humor, gdy ona miała wirusy potrafiłem spędzić przy niej cały dzień opiekując się nią. Między nami wywiązała się wspaniała więź, którą razem pielęgnowaliśmy.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiekszosc ludzi(normiki w nomenklaturze wykopowej, ale nie lubie podzialów) neguje zasade 80/20 w kontekście relacji damsko-meskich, twierdzac, że to głupie stwierdzenie, że tylko jakas niewielka część mężczyn podoba się kobietom i że trzeba mieć minimum 180cm wzrostu i super morde, żeby zasługiwać na "miłość".

Błędne jest wasze pojmowanie. To nie tak, że 20% topowych samców będzie miało dziewczyny, czy partnerki, cokolwiek. Około 20% najlepszych samców będzie - względnie wobec miejsca zajmowanego w tej mini-hierarchi wobec swojej podgrupy - POŻĄDANYCH. Reszta - będzie musiała nadrobić braki w SMV różnego rodzaju zasobami dostarczanymi płci żeńskiej(to wy jesteście w większości przypadków bierne, to wy mniej zarabiacie itp.). Im bardziej spoglądasz w otchłań, tym bardziej patrzy ona na ciebie - większość ludzi woli jednak trwać w matrixie - i niech im się dobrze żyje, bo samooszukiwanie to nic złego.

I to jest właśnie ból przegrywków. Mówię o tych prawdziwych, którzy umieją spojrzeć prawdzie w oczy, a nie o j------h trollach czy jakichś płaczkach, którzy niestety ostatnio zalewają ten tag.

Analogicznie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@integrator123: Coś jest w tym z wiarą,jak jeszcze byłem dzieciakiem i wierzyłem to po zwykłej modlitwie spadał mi stres,strach i byłem pewniejszy siebie w konfrontacji z problemem.Teraz brakuje mi tego.
  • Odpowiedz
nie słucham.bany w krótkich włosami mam swój honor i szacunek do wolnego czasu

@Xtal: Pierwszy raz jej słucham, może dlatego bez uprzedzeń i mówi całkiem logicznie, więc osobiście swojego czasu nie żałuję.
  • Odpowiedz
Powinna być refundacja na obcowanie z samicą/samcem dla wszystkich s--------n, niezależnie od orientacji seksualnej i płci #tfwnogf #tfwnobf
Choć w sumie fu socjalizm
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dostałem olśnienia i wyruszam w daleką podróż po światach (materialnym i niematerialnym), aby odkryć prawdę o przegrywiźmie i przegrywach. Kim są? Kiedy ktoś może nazwać się naprawdę przegrywem? Czy normiki mają rację? Czuję, że całe życie byłem w błędzie i źle postrzegałem przegrywów a nauki teraźniejszych i przeszłych autorytetów były lub są fałszywe i nadal tutaj pokutują a myśl o tym, że sam ich broniłem powoduje głęboki smutek i żal. Tego co
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Właśnie jakiś #niebieskiepaski z #tinder zaprosił mnie na wesele za tydzień bo zerwał z dziewczyną i nie ma z kim iść. Oczywiście się zgodziłam i umówieni jesteśmy na kawę w czwartek. Szkoda że to moje fake konto i nigdzie nie pójdę a on będzie sam na weselu xD

  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Typ na tinderze zapytał się mnie czy lubię bajki.
Zapytałam czy chodzi mu o filmy, baśnie czy bajki.
Uparł się, ze o bajki.
Szczerze przyznałam, że z całym szacunkiem uważam, że gatunek ten jest wyjątkowo nieaktualny. I mimo swojego uroku nie są moją ulubioną formą poetycką. Dodałam również, że irytowała mnie alegoryczność w bajkach, która jest zwyczajnie stereotypowa jak na rozumowanie dzieci. Wszak dlaczego lisek to zawsze oszust np. ?

Nie odpisał.
  • 63
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mirki, utknęłam w internetowym friendzone.
Jakieś 2 lata temu poznałam go na tinderze. Podobno nie szukał ani związku, ani seksu. Ale jakoś spodobał mi się i zaczęliśmy rozmawiać.
I tak rozmawiamy, codziennie od dwóch lat. O wszystkim, głównie o życiu, o pracy, po jakimś czasie doszło sporo flirtów i podtekstów. Co jakis czas pojawiają się elementy sextingów. Kilka razy w życiu zaproponował mi randkę - ale za każdym razem w dniu spotkania jednak się z tego wycofywał. Jak ja proponowałam randkę, nawet zupełnie luźno, to reagował żartem i zmieniał temat. Co się poddaję, to on nagle zaczyna znowu się mną bardziej interesować.
W ciągu tych 2 lat miałam przez 3 miesiące kogoś, więc wtedy nasz kontakt się bardzo oziębił. On był bardzo niezadowolony, ale rzeczywiście znajomość ukróciliśmy do paru memów dziennie. Jak zerwałam z tamtym, wszystkie flirty między nami wróciły, jakby mój związek wcale się nie wydarzył.

I
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiem na sto procent że on to on, a nie jakieś ukradzione zdjęcia i wymyślona osobowość. Mam go na różnych portalach społecznościowych, w tym na linkedinie i instagramie, i jestem pewna że nikomu nie chciałoby się tyle udawać dla internetowej znajomości.


@AnonimoweMirkoWyznania: Ostatnio był tu gość który ma od 7 lat facebooka, instagrama, konto na wykopie i tindera na dane jakiejś fake laski, do tego umawia facetów w jedno miejsce
  • Odpowiedz
Wiecie co na prawdę czyni Was przegrywami? Nie to, że nie macie chłopaka/dziewczyny. Tylko to, że wydaje Wam się, że bez tego jesteście nikim i wszystko temu podporządkowujecie. Chodzicie na siłownie, kupujecie nowe ciuchy i próbujecie się jakoś ogarnąć nie dlatego by lepiej się ze sobą czuć, tylko by spodobać się jakiejś choćby jednej dziewczynie, która zechce z Wami być. Życie można ciekawiej spędzić niż na szukaniu partnera na życie. Nic dziwnego,
  • 131
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wielebny_: A jaki w tym problem? Jedne z moich najlepszych wyjazdów to były wyjazdy samemu bo można wtedy zanurzyć się w nowym miejscu, poznać tam ludzi, mieć czas dla siebie. Podróżując samemu najlepiej poznaje się swój charakter.
  • Odpowiedz
@agus123123: Zawsze mnie ciekawi, czemu dla #przegryw kobieta jest jakimś remedium na wszystko. Nie powinno się szukać rozwiązania swoich problemów w innej osobie, tylko najpierw pokonać je samemu. Jeśli dla przegryw jego wartość i samopoczucie zależą od różowej, to stworzą oni toksyczne związki przez wysoką zależność od niej. Bez sensu. Są gorsze rzeczy od bycia samotnym
  • Odpowiedz
Niech ktoś wyjaśni tę pokręconą psychikę kobiet...
Miesiac temu poznałem pewną dziewczynę, ona po 5 letnim związku, poza tym miała tylko 1 faceta. Na początku widziałem że mnie podrywala, odwzajemniałem to, ale po następnym kroku znajomości typu obiad, film i przyjemna noc, 3 dni później nagle się obudziła i stwierdziła że wciąż nie otrzasnela się po poprzednim związku (już prawie rok od zerwania) i powiedziała, że chce żeby zwolnić tempa, bo chciałaby
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach