Czytałem, że ludzie mają problem, że odsyłają sprzęt kompletny i coś niby brakuje w wysyłce na miejscu. Za te braki trzeba zwrócić pieniądze.
Myślałem, że to pewnie jakieś jednostkowe pomyłki i na spokojnie odesłałem moje dwie karty CI do telewizorów. Ale w razie co zrobiłem zdjęcia z pakowania. Po kilku dniach dostałem maila, że brakuje jednej karty z
























Biedni zachowywali się dosłownie jak "Goście, goście". Najpierw zamówili sobie catering z dietą pudełkową a potem wybrzydzali, że przywieźli im jakąś kaszę ze śmietaną czy coś w tym stylu. Ja rozumiem, że oni nie znają tej formuły, ale czego się spodziewali? Że bogaci codziennie jedzą devolaye na śniadanie, obiad i kolację? XD Może i są tacy, ale oni raczej nie są