Hello :)
Chcieliśmy, jak co roku, wybrać się na 4 dniowy trip po Polskich Tatrach pod koniec kwietnia. Niestety, covid srovid i nie mamy gdzie nocować (czyt w schroniskach). Bardzo ogranicza to pole do popisu bo dojeżdżać codziennie na szlak nam się nie widzi a i dużo szczytów tak nie zdobędziemy.

Macie może namiary na jakieś miejscówki (domki) w górach, przy fajnych szlakach, zaraz u podnóża lub gdzieś wyżej co by zrobić
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witam Mireczków - zapaleńców Tatr.
We wrześniu miałem być okazję w Tatrach wysokich na Słowacji ale był to raczej taki wypoczynkowy wypad. W każdym razie zakochałem się w tych górach.
Jako iż nie jestem doświadczony w chodzeniu po takich górach mam dwa pytania skierowane dla bardziej doświadczonych niż ja.
1. Nie jestem doświadczonym górołazem, kilka razy zdarzyło mi się chodzić po mniejszych. Aczkolwiek na kondycję nie narzekam, biegam dwa-trzy razy w tygodniu. Lęku wysokości absolutnie
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@grooocik: no i takie nastawienie szanuję. respekt i szacunek do gór, ogólna samoświadomość ich "potęgi", to chyba taka najważniejsza cecha, której brakuje ludziom, i choć może mówimy tylko o Tatrach, to lekceważenie ich zdążyło doprowadzić do wielu tragedii. do zobaczenia na szlaku : ))
  • Odpowiedz
@grooocik: jak chcesz sobie sprawdzić kondycję w komfortowych warunkach to wejdź z Palenicy na Kozi Wierch. Na Piątce to jest właściwie szlak z rwaniem w górę, jest może 1 czy 2 fragmenty, gdzie używasz rąk i wchodzisz prawie na 2300 mnpm, to da Ci jakiś pogląd. Szlak jest turbobezpieczny i możesz się zająć samą kwestią tego jak czujesz się z podchodzeniem.
  • Odpowiedz
  • 0
@paramite tzn nie rozbić sonie oczojebnego namiotu na środku doliny. A tego nie wiem. Zawsze możesz gadać, ze kiblujesz bo za ciemno żeby zejść albo coś
  • Odpowiedz
Potrzebuje porady dot. Tatr. Mam na koncie sporo polskich beskidów i całkiem ok kondycję.

W Tatrach do tej pory zrobiłem tylko Kasprowy, raz wszedłem do Piątki zimą i raz latem przeszedłem część Orlej od Zawratu do Koziej, bo po wejściu na Zawrat pogoda była w miarę przyjemna i czułem się pewnie. Doświadczenie mam zatem... eklektyczne.

Chciałem Was zapytać jakie trasy mogę sobie przejść jak będzie leżał śnieg w kwietniu tak żeby było
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chyba_nie_weszlo @hard1: ale Jarząbczy od Kończystego - odpuściłbym od Wołowca i przez Łopatę, bo tam jest lawiniasto i po prostu średnio bezpiecznie, gdy są zimowe warunki jak teraz. Szkoda, że prawie wszystko od Hali Gąsienicowej pozamykane, bo dobrym pomysłem byłby Karb. ambitniej to spróbowałbym zaatakować Giewont, ale pamiętałbym na pewno o sprzęcie (czyli nie tylko kijki, ale też czekan). z takich klasyków to Starorobociański, ale od Trzydniowiańskiego, wchodząc przez
  • Odpowiedz
@lukaszwasyl: może aktualizują kalendarz, co tydzień. poczekaj, ludzie znowu trochę odzwyczaili się od rezerwacji parkingów, bo poza sezonem nie trzeba było, więc wątpię czy tak zaraz zejdą wszystkie miejsca na majówkę.
  • Odpowiedz
Szukałem w internecie informacji skąd brać wodę idąc główną granią tatr i trafiłem na takie ultra pro sprawozdanie z samotnego przejścia GGT. Wszystko bardzo dokładnie odnotowane, wraz z czasami, wagą plecaka i liczbą przyjmowanych kalorii. No i oczywiście opis dróg, wariantów i obejść. Może się komuś przyda jakby chciał się wybrać na całość albo fragmenty:
http://www.tatry.przejscia.pl/sites/default/files/dokumenty/GGT2017_Sprawozdanie.pdf

#tatry #wspinaczka
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#goralskislownik 10/365:

sietniok -> (rzeczownik)  zbiorcze określenie osoby upośledzonej, niedołężnej bądź też niedożywionej, zaniedbanej np."Ej biyda sie juz nawet rusyć, cłowiek siy het zasietniacył przez te całe lokdołny"

Etymologia - ciekawa historia - podobnie jak z określeniami "imbecyl", czy "debil" ( ͡º ͜ʖ͡º) w polszczyźnie, dzisiejsze słówko od określenia neutralnego, wyewoluowało w
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#goralskislownik 9/365:

suścić -> (czasownik)  szeleścić np."Wis kieli bohater, wystarcy ze ino cosi w lesie zesuściało i piyrsy uciok" ale także suszyć komuś głowę (o coś), narzekać np. "Nie suść mi tu poza usy, wiym co cza zrobić"

Etymologia - onomatopeja która wyewoluowała lokalnie,, co ciekawe - nie ma tutaj rzeczownika odczasownikowogo (jak w szeleścić -> szelest).
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#goralskislownik 8/365:

śtunderka -> (rzeczownik)  wędrówka bez konkretnego celu, włóczęga np."Kota juz drugi dziyń nima, posed kajsik na śtunderke pewnie"

Etymologia - prawdopodobnie zapożyczeczenie z niemieckiego(?)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nigdy jakoś nie ubóstwiałem chodzenia po górach, bardziej byłem obojętny, ot taki spacerek dla zdrowia i poobcowania z naturą. Jak już gdzieś spacerowałem to tylko w lecie.
Ostatnio znajomi zabrali mnie w zimę.
K---a mireczki, to jest całkowicie inny level. Nigdy nie czułem takiej wspaniałej satysfakcji z pokonania stromej ściany i ujrzeniu na końcu picrel. Coś czuję, że to nie będzie ostatni raz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#
sensu - Nigdy jakoś nie ubóstwiałem chodzenia po górach, bardziej byłem obojętny, ot ...

źródło: comment_1616872163q1mtXWDIO7whrOrz9kjIzy.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach