Gruzja, z tego co slyszałem piękny kraj, piękna kultura i wspaniali ludzie. Kiedyś chcę tam pojechać. Na razie pozostaje mi się rozkoszowanie takimi filmikami. BTW zawsze mi się podobały te tańce a'la kozackie, a nie jakieś chodzone czy krakowiaki.
@soadfan: jechałam bardzo pozytywnie nastawiona, srogo się rozczarowałam. Jeśli naprawdę nie przeszkadza Ci piszcząca bieda, syf z gilem i samochody, które są wszędzie i wszędzie chcą rozjechać pieszych, to spoko. To nie moje klimaty, nie jestem typem turysty z wielkim plecakiem, w sandałach i kapeluszu, ale też nie potrzebuję wszędzie jeździć samochodem (tam nigdy nie odważyłabym się prowadzić) ani spać w hotelach.
Postanowiliśmy sami nauczyć się walca na nasze wesele i idzie nam całkiem nieźle. Brakuje nam jednak efektownego finału, może macie pomysł na podnoszenie partnerki (lub inny trik) w długiej sukni dla początkujących/ średnio-zaawansowanych? przykładowe podnoszenie
@Krs90: @ahaw: My uczymy się z 2 miesiące i 80% elementów mamy opanowane. Zostało nam jeszcze 3 na poskładanie tego w całość oraz przećwiczenie w trudniejszych warunkach (tj. na wysokim obcasie dla partnerki itd.) Co do rodzaju tańca wyszło to dość naturalnie, angielski jest flegmatyczny. A wiedeński moim zdaniem łączy dynamikę z elegancją. Fakt, poskładanie tego w sensowny układ nie jest łatwe, ale jesteśmy tylko amatorami - nam