Mireczki, przypominam, że na #gog jeszcze przez dwie doby możecie zrobić zakupy w ramach Back to school sale 2016. Zwracam uwagę na paczkę Interplaya (jest parę popularnych w Polsce klasyków, a mówi się, że mogą być trudniej dostępne po sprzedaniu praw przez zwijającego interes właściciela) oraz niezłe ceny na cykl Might ang Magic. ()

Dajo też #baldursgate i #icewinddale Enhanced Edition w dobrej cenie
Pobierz
źródło: comment_sbl0jQUzSJD5kyj25xzIKGYxWoYGgqA8.jpg
Mirasy szukam gry, w którą pykałem dawno, dawno temu :) Pamiętam, że jeździło się motocrossem (być może innymi motocyklami również), gra 3D, kamera zza pleców, jeździło się okrążenia, jeśli na mapie mijało się checkpoint to odzywał się taki gostek i charakterystycznie krzyczał "CZEK point!" (tak mniej więcej :D), a gry ustanowiło się nowy rekord okrążenia lub trasy (nie pamiętam) to krzyczał "KONGRATULEJSZON ju coś tam, coś tam NJUUUU REEEKORD!", być może podczas
#staregry #pcmasterrace i w sumie #konsole bo wydali na N64 i było w planach PSX ale nigdy nie doszło do skutku. A więc Indiana Jones and Infernal Machine, dostałem demko z CD-Action pod koniec grudnia 1999. Okładka z Larą Weller na ten czas promującą TR4 w Polsce. Wydanie gazety było styczniowe, ale wydali przed sylwestrem. Jarałem się tym demkiem no i na dzień dzisiejszy zaopatrzyłem się w pełną wersję. Skończę Krew i
Pobierz
źródło: comment_H9mCEt2Hc5HKpq41LoA2G3j4aS0oDKze.jpg
#gry #szukamgry #staregry

Szukam gry na PC, rok około 2000-2002, główny bohater to człowiek, który został wyleczony (chyba był przemieniony w bestię) ma na imię Orkan albo Orcan, na początku leży z jakąś babką, jest w bodajże w jakimś zamku, może wejść na salę treningową, wrócić do komnaty lub iść do generała/przywódcy (może też z nim potrenować na arenie) jednak jak wywoła rozróbę to przychodzi strażniczka (coś jak Xena) i go zabija.
Szukam gry - w którą grałem w 2006 roku - prawdopodobnie już wtedy nie była najnowsza, bo chyba ją miałem z któregoś z ówczesnych czasopism typu "Click!".

Była to gra osadzona w przyszłości. Był konflikt: ludzkość vs jacyś kosmici - prawdopodobnie działania wojenne toczyły się głównie na Ziemi - chociaż ludzie mieli swoją bazę w wielkim statku kosmicznym na orbicie. Na końcu gry o ile dobrze pamiętam - kosmici atakują ten statek
@Etykieta: żeby to był jeden obcy to jeszcze, ale zwykle cały rój się zlatuje. Najgorsze jest wtedy, gdy się zaklinują, a potem nagle wskakują na głowę (?!?!) i trudno w nich wcelować ( ͡° ͜ʖ ͡°)
kiedyś grałem w taką grę której nie pamiętam nazwy, nie wiem czy w tamtym czasie (2006) była ona popularna czy nie ale zapadła mi w pamięć i szukam teraz jej nazwy ale nie mogę sobie przypomnieć to pomyślałem że Wy pomożecie :).Otóż co pamiętam: głowny bohater to jakiś chyba zolty owad (bąk, osa,pszczoła?) była to przygodowa/platformówka i celem bylo znalezienie wyjścia lub czegos innego, naturalnie pojawiali się przeciwnicy i niszczyło się takie
Mireczki, no, nie chcę spamować, ale nie mogę nie wspomnieć kolegom z tagów #rpg #crpg, że na #gog dojechała jeszcze jedna paczka przecen - można dostać:

* Legend of Grimrock 1+2 za niecałe $12
* cały cykl Might & Magic (I-IX) za $7
* Wizardry 6-8 za $3 (ʘʘ)

Kiedyś zbiorę to wszystko, ale na razie muszę wybierać. Niemal na pewno wezmę z tej promocji (i polecam)
Pobierz
źródło: comment_0C4tLcY75L1pW08ApJIrb4iK942k4w34.jpg
Pamiętacie lub słyszeliście o takiej grze jak SimTower? Był to jeden z najlepszych spin-offów serii gier SimCity. Gra była w widoku 2d, budowaliśmy i zarządzaliśmy sporych rozmiarów budynkiem. Gra była bardzo miodna, miała sporo opcji rozwoju i ładną animację (jak na swoje czasy ofkoz).

Gry indie lubią wracać do korzeni i tak też zrobili twórcy Project Highrise, którzy inspirowali się powyższą produkcją. Czy po ponad dwudziestu latach wyszło im to
To w sumie smutne, że nowe produkcje, choć mają gotowe wzorce, podane wręcz na tacy, nie tylko nie mogą ich przewyższyć i dodać coś od siebie, ale nawet nie są w stanie zrobić coś równie dobrego :(


@Lisaros: To nie jest smutne, to jest, #!$%@?, dramat. Wszystko jest powoli zarzynane zgodnie z doktryną G,Lucasa "fani i tak pójdą". Dobrze, że jest alternatywa dla wielkich wytwórni. Też niewiele ulubionych marek mi już