@AnonimoweMirkoWyznania: To przecież jest dostępne dla wszystkich. Czujesz, że masz problem, idziesz do specjalisty, diagnozuje i wypisuje odpowiedni lek. Ogólnodostępne to to na pewno nie powinno być, bo sobie można rozregulować przekaźniki.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Po pół roku lepszych i gorszych momentów z SSRI został mi zmieniony lek na SNRI (wenlafaksyna). Jakich zmian mogę oczekiwać? Zaliczył ktoś takie przejście/zmianę leku? Troche się boję, bo do escitalopramu się jakoś przyzwyczaiłem.

#psychiatria #ssri #depresja

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@syluch no, ale wszyscy wiemy jak działa SSRI (sam łykałem) i to akurat nie jest docelowy lek na przedwczesny wytrysk, a że efektem ubocznym jest poprawa w łóżku to inna kwestia
  • Odpowiedz
Po ponad miesiącu na lekach w końcu zaczynam wychodzić do ludzi, coraz lepiej radzę sobie z odrzuceniem oraz akceptacja swoich błędów i chyba powoli wyrabiam sobie poczucie własnej wartości. Bywają gorsze momenty ale chyba idę w dobra stronę () #depresja #ssri #chwalesie
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, mam pytanko. Biorę sobie #ssri Arketis ( #paroksetyna ) od ok. 4 miesięcy. Jest już naprawdę całkiem dobrze. Jednak nie o tym. Wczoraj niestety troszkę popiłem alko. Poza tym, że szybko się upijałem i miałem małe dreszcze to nie zauważyłem większych skutków ubocznych. Dzisiaj jednak po wstaniu mam niewielki kac i nie wiem, czy brać tabletkę. Biorę 20mg. Odpuścić sobie jeden dzień czy jednak mogę spokojnie wziąć?
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień Dobry! Jak wygląda sprawa "wyrobienia tolerancji" na leki SSRI (paroksetyna) i pregabalinę? Lekarz twierdzi, że praktycznie nie ma takiej możliwości. Z kolei gdy szukam czegoś na ten temat w necie, to jest wiele głosów, że organizm może się przyzwyczaić do leku, a działanie terapeutyczne ustępuje. Jak jest w rzeczywistości?

#pytanie #leki #nerwica #psychologia #psychiatria #depresja #zaburzenia #
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@przegrany_przegryw: Hej. Jeszcze nie uzyskałem efektu, który chciałbym osiągnąć, ale mogę powiedzieć że "coś się dzieje". Lek jednocześnie podziałał na mnie zobojętniająco, ale nie rozleniwił (i tak już jestem wystarczająco leniwy po paroksetynie). Zacząłem nawet czytać trochę więcej (czego nie robiłem od dłuższego czasu). W relacjach międzyludzkich też zauważyłem pewne pozytywne zmiany. Zdam relację jeszcze na początku czerwca, bo wtedy mam ugadaną wizytę u lekarza.
  • Odpowiedz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Pies_Litwin diagnoza depresja umiarkowana. Podobno wenlafaksyna na nerwicę, lęki pomaga ale u mnie jakoś szału nie było pod tym względem. Dlatego chciałem zapytać czy miał ktoś taki przypadek? Najgorszy był u mnie pierwszy tydzień jak to brałem dużo skutków ubocznych po wzięciu tabletki ale potem minęło. Teraz jestem na escilatopram 15mg i czuję taki spokój wewnętrzny, luz.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Nic tak nie irytuje jak podejście współczesnych psychiatrów do benzodiazepin. Nie potrafią zrozumieć, że "bezpieczniejsza alternatywa" czyli SSRI nie jest tolerowana przez każdego i brną w zaparte udając, że takie zjawiska jak emotional blunting czy akatayzja wynikają wyłącznie z depresji. Jak ja bym życzył sqrwielom choć raz doznać tego sztucznego, zupełnie nienaturalnego stanu braku jakichkolwiek emocji, wrażeń, myśli i bezrefleksyjnego gapienia się w sufitu. Stanu w którym muzyka zamienia
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Chwilowo
@Call_me_Kaba

Ok. Mija już prawie tydzień. Przez ostatni tydzień nie miałem żadnego ataku. Nawet w momentach kiedy wyzwalacze dzialaly- bylem jedynie delikatnie poruszony.
Zacząłem się wysypiac. Nie sprawdzam co chwilę czy coś dzieje się z moim organizmem.
Jestem delikatnie wyciszony. Nie zmieniłem dawki.
Nie wiem czy to olej czy psychika.
  • Odpowiedz
Biorę sobie paroksetyne już ponad miesiąc (ok. 40 dni). Wszystko fajnie, lęki minęły, uboki też w większości.
Niestety została senność i straszne lenistwo, do tego łeb napieprza, oczy się kleją. Potrafię leżeć, spać i nic nie robić, bo nie widzę po prostu potrzeby. Nawet nie chce mi się siedzieć przy kompie i klepać kod, chociaż lubię to robić. Najchętniej to bym leżał cały dzień/noc i słuchał muzyki... Tyle, że ćwiczę i biegam
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
może mi ktoś wyjaśnić co tu się dzieje? ostatnio po dwóch miesiącach brania odstawiam fluoksetynę (przez weekend brałam połowę dawki, od wczoraj wcale, w przyszłym tygodniu przesiadka na duloksetynę) iii bardzo dobrze się czuję :|
po fluoksetynie ustąpiły myśli samobójcze, ale nadal nie miałam na nic siły, w tym tygodniu zaczęło mi się cokolwiek chcieć.
no po prostu jak renko odjoł.

to jest normalne czy jestem popsuta? mam się szykować
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: ja nieprzepadam za duloksetyna, ale nie znam Twojej historii wiec pewnie cos Twoim psychiatra kierowalo. Dobrze byloby sie z nim skonsultowac. Skutecznosc leczenia ssri powinno sie oceniac po 6 tygodniach, a bywa ze dopiero po 8 "zaskoczy". Powodzenia :)
  • Odpowiedz