menmikimen
252 549 + 45 + 130 = 252 724

Dzień siódmy i ósmy, Raków - Końskie - Skarżysko-Kamienna

Finisz, droga do Końskich zaskoczyła mnie dużymi przewyższeniami, ale nie było to noc z czym nie dał bym sobie rady. Najgorzej jednak wyglądała sama końcówka, kostka i ciągłe obniżanie drogi rowerowej przez wyjazdy z posesji.
Dojeżdżając wczoraj do celu oficjalnie ukończyłem całe #greenvelo - więc stałem się specjalistą w tym zakresie. Jak macie jakieś
20
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
nO-C34
@menmikimen: jak Ci się podobał skwer główny w Końskich?
1
menmikimen
@nO-C34 ładny, ale szczerze nic szczególnego ¯_(ツ)_/¯
1
menmikimen
247 429 + 127 = 247 556

Dzień szósty, Stalowa Wola - Raków.
Deszcz opóźnił mój wyjazd o 3h, ale za to i tak pierwsze 30km jechałem w jak padało. Później odjechałem od trasy na chwilę aby zobaczyć rynek w Sandomierzu. Bardzo śliczny, warto było się trochę wspiąć ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ
Niestety po kontynuowaniu jazdy zaczął wiać wiatr w twarz o prędkości ok 25km/h. Niby nic strasznego, ale w połączeniu
19
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
krystekw2
krystekw2
@menmikimen: a pan ze Stalowej, czy tylko przejazdem?
0
menmikimen
@krystekw2 przejazdem
0
menmikimen
245 735 + 133 = 245 868

Dzień piąty, Rzeszów- Stalowa Wola.
Trochę lżejszy dzień, bez żadnych podjazdów. Prosta i przyjemna trasa. Nogi Nadal bolały po etapie górskim dzień wcześniej, ale nie było to nic strasznego.
Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie Stalowa Wola. Infrastruktura rowerowera na najwyższym poziomie. Jednolita sieć dróg, zero teleportów, inne miasta mogłyby się uczyć.

#
29
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
dzyndzla
@menmikimen: bo Stalowa Wola to miasto rowerów, tam każdy mieszkaniec ma rower; w latach świetności huty o 15:00 całe miasto zalewało morze rowerzystów, więc stąd ta dobra infra ( ͡° ͜ʖ ͡°)
3
Mortstww
Mortstww
@menmikimen nie wiem czy poza tą trasą że stravy coś jeszcze po stalowej pojeździłes, ale raczej nie bo prawdopodobnie byś zmienił zdanie :) W sensie tragedii nie ma, ale żeby od razu najwyższy poziom to nie.
1
menmikimen
242 881 + 140 = 243 021

Dzień czwarty, Przemyśl - Rzeszów.
Nadal nie do końca wierzę, że mi się udało to przejechać. Przed wyruszeniem garmin pokazywał mi 1500m przewyższeń, a komoot 1600m. Finalnie garmin mi zmierzył 1831m. Wiem, że pewnie jest to trochę niedokładne, ale nie będę tego korygował ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Dzisiaj, przewidywalnie, mnie wszystko boli, ale jestem w stanie jechać trasa nie jest tak hardcorowa jak wczoraj, więc biorę dzien dzisiejszy
40
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
menmikimen
241 298 + 132 = 241 430

Dzień trzeci, Narol - Przemyśl
Mimo, że profil wysokościowy był lepszy niż dzień wcześniej, złapał mnie pierwszy kryzys pod koniec. Po drodze musiałem też przeczekać ok. godzinę burzę, ale udało mi się ten czas wykorzystać na lekki obiadek polowy.
Dzisiaj test na górala. Green velo prowadzi w góry. Ja mam nadzieję, że uda mi się chociaż dojechać do kolejnej większej miejscowości.

#
25
menmikimen
239 102 + 120 = 239 222

Dzień drugi, Krasnystaw - Narol.
Pierwsza stówa na tym wyjeździe. Ciało i umysł działają dobrze. Widoki niesamowite, pogoda kapryśna, ale bez tragedii. Podobno najgorsze mnie ominęło szerokim łukiem. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■).
Natomiast komary są jakąś istną plagą. Całe plecy mam pogryzione i nie mam jak się maścią na ukąszenia posmarować. Mam wrażenie że istnieją kolonie komarów, które żerują na
30
menmikimen
235 841 + 53 = 235 894

Kolejne wakacje kolejny wyjazd rowerowy na #greenvelo . W zeszłym roku przechałem odcinek z Chełma do Elbląga, a w tym dokańczam, czyli Chełm - Końskie.

Pierwszego dnia po dojechaniu pociągiem nie chciałem od razu cisnąć stówy, więc przejechałem skromne 50 i spędziłem noc w hoteliku w Krasnystawie. Niestety zapomniałem się wypsikać mugą, więc po drodze mnie pożarły komary. Na domiar złego całą trasę jechałem pod
17
menmikimen
426 754 + 54 = 426 808

Dzień jedenaty, ostatni. Jantar - Gdynia.
Koniec tripa. Na ostatni dzień pozostał mi jedynie dojazd do Gdyni po EV10. Jechało się przyjemnie, a największym problemem było omijanie jarmarku w Gdańsku.
Na końcu po tradycyjnej Gdyniance załadowałem się w pociąg i do Wrocławia.
Łącznie podczas wyprawy przejechałem 1 259,72 km. Trochę więcej niż zakładane 1200, ale nie żałuję ( ͡° ͜
32
menmikimen
424 376 + 111 = 424 487

Dzień dziesiąty, Frombork- Jantar.
O ile wzgórza na północ od Elbląga pokonałem sprawnie, to jazda z Elbląga do Jantaru pod wiatr ~20km/h była męczarnią.
Dzisiaj pozostało tylko 50 km do Gdyni i powrót pociągiem.

#
18
menmikimen
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
22
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
menmikimen
417 380 + 139 = 417 519

Dzień ósmy, Wilkszyn k. Srokowa - Kandyty.
Zbliżam się coraz bardziej do celu. Wzniesienia się skończyły, pozostało tylko jedno duże przed Elblągiem. Niestety drogi, którymi jest poprowadzone green velo są tutaj czasem w fatalnym stanie. Odcinek miedzy Pieszkowem a Górowem Iławskim, był istną tragedią. Na szczęście polanie nim był fajny skuterek ʕ•ᴥ•ʔ.
Aktualnie jestem już w trasie i czekam pod wiatą
20
menmikimen
409 624 + 125 = 409 749

Dzień siódmy, Trójstyk - Wilkszyn k. Srokowa.
Kolejne kilometry, kolejne wzgórza, tylko że już na Warmii i Mazurach. Rower się trzyma dobrze, jedynie support trochę skrzypi. Na szczęście polanie go wodą pozwala na minimalizację hałasu. Widoczki fajne, tylko podjazdy już zaczynają dawać w kość.

#rowerowyrownik #rower #spierdotrip #menmikimenspierdotrip
16
menmikimen
410 203 + 139 = 410 342

Dzień szósty, Augustów- Trojstyk Polska-Litwa-Rosja.
Połowa trasy oficjalnie za mną. W Suwałkach udało się wymienić hak przerzutki (dzięki @AusserKontrolle za poelcenie sklepu Tandem), w samą porę na wzgórza na północy. Okolice Jeleniowa to naprawdę malownicze tereny, polecam.

#rowerowyrownik #rower #spierdotrip #menmikimenspierdotrip
23
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
menmikimen
409 166 + 128 = 409 294

Dzień piąty (tym razem na prawdę), Kurowo - Augustów.
Niestety ciężki dzień. Pod koniec przeklinałem wszystko i wszystkich. Jednak po dojechaniu do Augustowa i zjedzeniu obiadu, morale się podniosło.
Dzisiaj Niestety wygląda na to, że jestem skazany na jazdę w deszczu. Jednak jestem na to przygotowany.
Najważniejsze dostać się do Suwałk i wymienić hak.
18
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
menmikimen
407 841 + 141 = 407 982

Dzień piąty, Narewka - Kurowo.
Niestety pojawiły się pierwsze problemy z rowerem. Po zajechaniu do serwisu w Białymstoku okazało się, że hak przerzutki mam do wymiany (╯︵╰,). Udało mi się jednak zamówić już tę część i powinna za niedługo czekać na mnie w #suwalki .
Przy okazji pytanie do mieszkańców tego miasta; Czy jesteście mi w stanie polecić jakiś serwis rowerowy,
34
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
menmikimen
405 429 + 125 = 405 554

Dzień trzeci. Mielnik - Narewka.
Pierwszy dzień na Podlasiu i już widać różnicę w drogach. O ile w Lubelskim green velo przebiega niemal wyłącznie przez drogi asfaltowe oraz drogi rowerowe z kostki, to tutaj niestety standardem są "drogi utwardzane piachem". Jednak nie jest to nic co by mnie mogło pokonać (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■).
33
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
menmikimen
400 979 + 144 = 401 123

Dzień drugi. Włodawa - Mielnik.
Trochę dłuższa trasa niż poprzednio. Nocleg znowu w najętym pokoiku, nie wiem czy dał bym radę pod namiotem po tym dystansie. Dzisiaj celem są okolice Białowieży ᕦ(òóˇ)ᕤ

PS. Taguje #zalesie zgodnie
35
menmikimen
391 420 + 69 = 391 489

Dzień pierwszy. Chełm - Włodawa.
Pierwszy dzień tripa. Wszystko przebiegło bez zakłóceń. Zjadłem dobry obiad i się wyspałem w lokalnej agroturystyce. Trasa 100% asfalt, niestety nie zawsze dobrej jakości (╯︵╰,). Jak na razie odczucia dobre.
Dzisiaj pierwszy poważny dystans (
24
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
menmikimen
388 690 + 9 + 9 = 388 708

Kolejny urlop i kolejny rowerowy #spierdotrip ( ͡º ͜ʖ͡º)
W zeszłym roku pokonałem trasę EV10 w części polskiej, w tym biorę się za green velo. Nie jestem jednak szaleńcem, więc na celownik wzięłam jedynie fragment z Chełma do Elbląga, przez Białystok i Suwałki. Na koniec jeszcze zaplanowałem dojazd do Gdyni. Łącznie moja trasa ma około 1200km. Już jadę pociągiem na
22
  • Najlepsze
  • Wszystkie komentarze
menmikimen
184 401 + 5 + 4 + 6 + 6 + 3 + 4 + 6 + 4 + 4 + 4 + 4 + 35 = 184 486

Dzień dziewiąty - zaległy. Tarnów Jezierny - Głogów.
Po powrocie do domu nie miałem nawet siły wrzucić ostatniego wpisu z wyprawy, czyli dojazdu do stacji kolejowej i powrotu do Wrocławia.
Wrzucam też przy okazji wszystkie praco-domy i inne miejskie tripy,

#
14