@farew3Ell: Jest taka dziwna aura, wszystko powoli się kończy, przyroda umiera a z nią wszystko wokół. W sumie też lubię, ale słoneczne takie jesienne dni, rozmyślam wtedy bardzo intensywnie o swoim #!$%@?, doszukując się chociaż jakichś małych dobrych momentów, które można powspominać, ale na próżno. Koniec końców nadejdzie koniec jesieni i wszystko zdechnie ehh
Denerwuje mnie ten zwyczaj mówienia dzień dobry w górach. 90% ludzi ma to w dupie i mi to odpowiada. Ale pozostałe 10% to zazwyczaj Janusze starej daty, którzy uważają, że to jakiś obowiązek. Raz nawet jak sobie szedłem, to jakiś starszy typ czekał specjalnie aż przejdę koło niego i jak już go minąłem o krok to powiedział dzień dobry takim głosem jakby mnie #!$%@?ł xDDD. Założę się, że w jego głowie uroiło
@KorwinizacjaPrzelyku: Denerwują mnie tacy niedzielni turyści na szlaku - na moje życzliwe "dzień dobry" odpowiadają milczeniem oraz takimi pinglami jakbym im w pysk napluł. Wiadomo, że normalny turysta nie będzie się witać z każdym w każdych warunkach (np. na Krupówkach, na drodze do Morskiego Oka czy przy/w schronisku jeśli widzi, że jest po prostu sporo ludzi a nie kameralna garstka wędrowców)