• 11
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ogrodnikowe Mirko pomocy (×) bo jestem totalnie załamana i prawie łezki uroniłam nad żywotem mojego kochanego krzaczka ( ͡° ʖ̯ ͡°)
przeklęty wiatr przewrócił łodygę moich pomidorów koktajlowych o 80 stopni, ale nie widać otwartego złamania na łodydze. Jedynie łodyga nie stoi już prosto, ciągle się przewraca, czy przywiązanie do kija starczy? Czy nie zacznie mi krzaczek więdnąć?
Pomidory na balkonie w doniczce jak
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: dobrze wiedzieć, że pomidor jest taki silny. Na razie odstawilam krzaczek na balkon i opatulilam go dookoła ciężkimi przedmiotami, że gdyby zawiał mocny wiatr to co najwyżej oprze się o coś, ale już nie połamie. A jutro załatwię te tyczki.
Zamiast opatrunków zebrałam więcej ziemi przy łodydze i uklepałam. Też jakoś się tym przytrzyma, plus doczepiłam do grubego kija, bo niczego innego nie miałam pod ręką co by się
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Tak mam podobnie. Przed nieudaną "miłością" byłem zmotywowany i pełen życia. Hobby dawało mi radość, chciałem się zmienić i pracowałem nad sobą. Po wszystkim wróciłem do stanu sprzed 7 lat czyli totalnej pasywność i niemożliwości czerpania radości z tego co dawało mi ją wcześniej. Dodatkowo oduczyłem się umiejętności zawierania bliższych niż koleżeńskie relacji z kobietami bo po co pajacować skoro to tak ma wyglądać. To się ciągnie ponad rok.
  • Odpowiedz