#smog #krakow

TL;DR


A jakiś czas temu zauważyłem, że chyba ktoś mi śmierdzi pod nosem, kiedy bywam w pracy.
Któregoś dnia dymek z komina był tak gęsty, że przykrył szczelnie najbliższe 100 metrów wokół siebie.
To nie był dom prywatny tylko jakiś barak, który tymczasowo przejął developer, który w okolicy buduje akurat jakieś osiedle.
Za dwa lata najdalej budynek przestanie istnieć i będzie tam jakiś dom. Budowa trwa...
Na straż miejską to