Co się o------o mirki...
Wchodzę do rejestracji na #sor, bo dostałem skierowanie. Podaję przez okienko, zmieniam dane do kontaktu itp. W tym samym pomieszczeniu leży jakiś facet na łóżku, zaczyna wstawać. Babka z rejestracji woła do niego:
-Gdzie pan idzie? No gdzie Pan idzie? Halo? Ma pan leżeć, proszę się położyć.
Zero kontaktu. Gościu stanął na srodku pomieszczenia i się rozgląda. Nagle spięło mu wszystkie mięśnie, wygiął się w
Wchodzę do rejestracji na #sor, bo dostałem skierowanie. Podaję przez okienko, zmieniam dane do kontaktu itp. W tym samym pomieszczeniu leży jakiś facet na łóżku, zaczyna wstawać. Babka z rejestracji woła do niego:
-Gdzie pan idzie? No gdzie Pan idzie? Halo? Ma pan leżeć, proszę się położyć.
Zero kontaktu. Gościu stanął na srodku pomieszczenia i się rozgląda. Nagle spięło mu wszystkie mięśnie, wygiął się w
























Potrzebna wizyta u endokrynologa na cito, bo coś z tarczycą.
Dzwonię do polikliniki, by się zarejestrować.
Słyszę:
Pan chyba raczy żartować. Wszystkie terminy do (!) 2020 zajęte. A potem już nie przyjmują zapisów.
Komentarz usunięty przez moderatora
@ogrod87: a próbowałeś zapisać się gdzie indziej? Kolejki do specjalistów są różne w różnych miejscach. Jak umawiałam się w marcu do jednego specjalisty w poradni przyszpitalnej, to termin miałam na koniec maja. Do tego czasu zdążyłam już odbyć 2 wizyty w innej przychodni, gdzie pierwszą wizytę zaplanowali mi po dwóch tygodniach od telefonu. Niestety, trochę czasu trzeba poświęcić na szukanie, a nie tylko narzekać.