Sesja, nie sesja student zjeść musi. Tak na dobry sen zapiekanki studenckie na chlebie z biedry. Na to wszystko pieczarki i papryczki jalapeno. Na koniec sok ze świeżo wyciśniętych pomarańczy ;)
Nie uważacie, że obecnie studiowanie bez konkretnego powodu mija się z celem? Akurat próbuję się uczyć do sesji, motywacji sam z siebie nie mam w ogóle i nachodzą mnie myśli, aby to wszystko rzucić w cholerę. Mam parę zajawek w życiu, praca ze studiami mi się nie łączy bezpośrednio (powiedzmy, że korpo-posady odpadają wtedy z powodów formalnych). Studiuję bardziej dla siebie, ale coraz bardziej okazuje się, że interesuje mnie ledwie wycinek tego,