@WLADCA_MALP: pierwszy odcinek jest przepotwornie grażynkowy, postacie są płaskie, karykaturalne, relacje między nimi niewiarygodne, ocierające się o komedie ale nieintencjonalnie.

Na samym początku jest taka scena, gdzie główna bohaterka, prezenterka telewizyjna która jedzie w teren robić materiał, prosi szefa o to, aby przydzielił jej jako kamerzyste męża swojej głównej rywalki.
Moja żona stwierdziła, że gdyby to był harlequin klasy Z to by go wyruchała już gdzieś w trzecim odcinku.
Niestety, okazało się że
  • Odpowiedz
#seriale BB obejrzane po raz kolejny, to teraz czas na przypomnienie sobie o serialu "Ozark" też spoko, potem "Zakazane imperium" Szkoda że nie ma niczego nowego wartego uwagi.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie rozumiem kompletnie kto i dlaczego uznał, że Pluribus dobrze się przetłumaczy na "Jedyna". Absolutnie bez sensu tłumaczenie, samo pluribus oznacza wiele, a tytuł ogólnie nawiązuje do łacińskiej frazy "E pluribus unum" - "Jeden z wielu". Dlatego nie mogę zrozumieć kto wpadł na pomysł, żeby przetłumaczyć to jako kompletne przeciwieństwo tego co to naprawdę oznacza. Chyba się za bardzo zasugerowali jedynką widoczną w intro zamiast litery "i" i uznali, że to jest
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Catmmando: niech tłumacz oszczędzi sobie zbędnych interpretacji
ten tytuł nawet nie jest po angielsku, z założenia miał być po łacińsku. w dodatku znaczenie jest bardzo transparentne.
nawet Kanadyjczycy nie przetłumaczyli, a oni rutynowo tłumaczą tytuły na francuski
  • Odpowiedz
@patryk-wuwuw: w 2009r bodaj wydali jeszcze bardziej okrojoną wersję Children of the gods, gdzie wycięli w opór scen. w tym i to co linkujesz.
A jak chcesz bardziej ambitne stargate, to oczywiście universe.
Atlantis w pierwszym sezonie tez był dość mroczny a później stał się cukierkowy.
  • Odpowiedz
Nadrabiam seriale które mi kiedyś jakoś przeszły koło nosa i od dwóch miesięcy maniaczę blacklist - generalnie nawet przyzwoity choć dziurawy logicznie pod wieloma względami procedural z fajnie zagranym głównym bohaterem w sam raz na odcinek czy dwa po pracy bądź do oglądania jednym okiem przy gotowaniu obiadu. Właśnie zacząłem 8 sezon (z 10 które się ukazały) także można uznać, że serial powoli zmierza do rozwiązania kluczowego wątku.

I wiem, że ten post
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@haabero: Good Bye Lenin jest słabo zrozumiałe dla kogoś spoza Niemiec, u nas nie było tak silnej komuny jak w DDR i nie było alternatywnego państwa polskiego, które nagle weszło na miejsce tego komunistycznego. Choć pamiętam że w Daleko od noszy był odcinek inspirowany tym filmem, gdzie był gość co zapadł w śpiączkę w PRLu i obudził się we współczesności i cały szpital udawał że PRL dalej trwa w najlepsze.
  • Odpowiedz