Takie, #!$%@?, życiowe...
Gorzałkę rozlano do kubków w ciszy i dostojeństwie. Spojrzano sobie w oczy i wypito. Z nie mniejszym dostojeństwem. Yarpen Zigrin odchrząknął, powiódł wzrokiem po słuchaczach, upewnił się, czy aby są dostatecznie skupieni i dostojni.
– Postęp – przemówił z namaszczeniem – będzie rozjaśniał mroki, bo od tego ów postęp jest, jak ta,


















źródło: comment_dyHR319mDt7m46lBw9yjGCiWUsZ9aPGa.jpg
Pobierz