Przeczytałem właśnie "Sezon burz" Sapkowskiego i cóż... fajnie znów powrócić na dwa dni do gimboczasów, gdy zaczytywałem się w sadze o Wiedźminie i czekałem na I część gry... Mocne 8/10 nie wiem czy ze względu na sentyment czy rzeczywiście takie dobre...

nie daję django/django bo nie mam już 15 lat i tej pieprzonej beztroski, gdy ganiało się z kijem jako wiedźmińskim mieczem...

#oswiadczenie #ksiazki #wiedzmin #sapkowski
@Siwariusz: Ale ja nigdy nie traktowałem tego jako zbiory opowiadań a wprowadzenie do świata wiedźmina, nie wiem w sumie nigdy się jakoś nad tym szczególnie nie zastanawiałem, myślałem, że coś jeszcze oprócz tego co już mam powstało
#sapkowski #sezonburz #mieczprzeznaczenia

Wczoraj poraz kolejny czytajac sapkowskiego natknalem sie na taki fragment:

„Lytta Neyd, zwana Koral. Przydomek wzial sie od koloru pomadki do ust, jakiej uzywala. Lytta oplotkowala go kiedys przed krolem Belohunem, i to tak, ze poszedl siedziec na tydzien do lochu. Gdy wypuszczono go, poszedl do niej zapytac o powody. Nie wiedzac kiedy, wyladowal w jej lozku i tam spedzil drugi tydzien.”

juz wiem skad Sapkowski wzial inspiracje do
Na razie nie wiem co o tym sądzić, bo zamiast mnie, wiernego fana Sapka i maniaka Wiedźmaka, zmusić do zarwania nocki troszkę mnie odrzucił początek.

Na razie Sapek jest karykaturą samego siebie. Charakterystyczne krótkie zdania potęgujące szybkość akcji i emocje tutaj brzmią sztucznie, jak wsadzone na siłę. Za to język narracji stał się bardziej archaiczny. W oryginalnym wiedźmaku wypowiedzi bohaterów miały często formę archaiczną, ale sama narracja nie aż tak. Słownictwo jak
Pobierz g.....d - Na razie nie wiem co o tym sądzić, bo zamiast mnie, wiernego fana Sapka i m...
źródło: comment_JIdsa46515IvSOOCVuPXYqil6YnnDyXr.jpg
@PanicInDetroit: też tak miałem i moje obawy okazały się raczej zasadne. Nie jakoś strasznie - to nie jest totalna #!$%@?. Jest po prostu średnio. Byłem fanbojem Sapkowskiego i łykałbym wszystko co by napisał chociażby pisał losowo wpisując na komórce zdania z podpowiedzi korekty. Ale Sezon Burz mnie po prostu rozczarował. No sory, to nie to.
Przypominam cytat, pierwotnie przytoczony mi przez kumpla na imprezie ostatnio. Miecz Przeznaczenia, "Coś Więcej":

Zbliżył się powoli. W rzeczy samej, Yurga miał rację. U podnóża obelisku leżały kwiaty - zwykłe, polne kwiaty - maki, łubiny, ślazy, niezapominajki.


Imiona czternastu.


Odczytywał powoli, od góry, a przed oczami zjawiały się twarze tych, których znał. (...)


#wiedzmin #sezonburz #sapkowski
Okey, zarzuciłem tag, ale tę książkę muszę zrecenzować :D

"Wiedźmin. Sezon burz" Andrzej Sapkowski

Skończona wczoraj w nocy (w sumie to dziś wczesnym rankiem)

Ogólne wrażenie- 7,5-8/10

Akcja dzieje się przed wydarzeniami z sagi- wydaje mi się, że niestety Sapkowski trochę zrypał chronologię, ale muszę to dokładnie sprawdzić.

Spodziewałem się porządnej powieści w stylu opowiadań z dwóch pierwszych tomów sagi i taką dostałem. Niezła fabuła, dobry język, parę zabawnych nawiązań do współczesnych
#sapkowski #wiedzmin #sezonburz #recenzja

Połknąłem w parę godzin. Sprawne, ale mam dziwne wrażenie, że cierpi na kompleks Jakuba Wędrowycza. Tj. pisana na siłę, a bohaterowie zachowują sie coraz bardziej stereotypowo, przez co paradoksalnie mniej zgodnie z przedstawieniem wcześniejszym. Fabularnie trochę miałkie. Brakowało tematu przewodniego. Zdecydowanie byłoby lepsze w formie krótszych opowiadań, przeplatanych głównym wątkiem. Bo tak sprawia wrażenie opowiadania, gdzie wrzucono trochę za dużo. No i dialogi, znak rozpoznawczy Sapka, poprawne, acz
@Fheat: podchodzę do nowego Wiedźmina strasznie sceptycznie. Jestem uprzedzony i nastawiony agresywnie do pomysłu wpakowania gdzieś między sagę kolejnej opowieści. Skończyłeś to skończyłeś AS, po #!$%@? drążyć temat? Póki co przeczytałem siedem rozdziałów i ani mnie ten nowy Wiedźmin grzeje ani ziębi. Ot takie tam czytadło bez szaleństwa póki co. Gdy czas pozwoli i skończę to z pozycji sceptyka i frustrata napiszę co o tym myślę. Fani Sapka przeczytają to i