"Zabili go i uciekł" w czystej postaci. W "Bożych..." sam Reinmar ma już bekę z tego, że w ciągu 7 dni został porwany 5 razy przez kogoś innego.
Ta formuła była śmieszna w pierwszej części, niestety, później stała się czerstwa.
Głupie decyzje emocjonalnego Reynevana ciągle wtrącają go do lochów lub w kajdany. Z tym gościem nie da sie sympatyzować, nie ma żadnych pozytywnych cech, z którymi można się identyfikować, ale z drugiej strony wrogów
Ta formuła była śmieszna w pierwszej części, niestety, później stała się czerstwa.
Głupie decyzje emocjonalnego Reynevana ciągle wtrącają go do lochów lub w kajdany. Z tym gościem nie da sie sympatyzować, nie ma żadnych pozytywnych cech, z którymi można się identyfikować, ale z drugiej strony wrogów



































beda spoilery z trylogii husyckiej
Skończyłem słuchowisko husytów i jakie to było dobre. Czy są równie dobrze zrobione inne książki(tzn słuchowiska) które byście polecili? Jednie kojarzyłem, że wiedzmin był tak robiony a tu przypadkiem natrafiłem. Te śpiewy mnichów, emocje, tło. No giga się słuchało ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Druga sprawa to sama trylogia. Czasami męczyła,
źródło: O_Trylogia_Husycka
Pobierz