Jan Himilsbach i Zdzisław Maklakiewicz to jeden z najbarwniejszych aktorskich, jeśli nie najbarwniejszy, duet PRL-u. Poznali się a planie kultowego już dzisiaj 'Rejsu' Marka Piwowskiego. Później zagrali razem jeszcze w kilku filmach, a nie tylko w Warszawie słynne były ich wyczyny - obaj lubili się bawić, nie stroniąc od alkoholu.

Dzisiaj niektórzy twierdzą, że wtoczyli się do SPATIF-u, inni twierdzą, że rzecz działa się w Czytelniku. W każdym razie pijani Himilsbach i
#samozycie #gownowpis #smuteczek
Troche pocisnelam ostatnio. Jechalam z niebieskim na wycieczke rowerowa z dzieckiem w foteliku, zatrzymalismy sie przy bankomacie. jakis znudzony mlody muzulmanin w drzwiach sklepu zagadal brytyjskim stylem
-humm! a wiec dzisiaj dzien rowerowy!
niebieski juz w zywiole...
-tak wybieramy sie dzisiaj do.. bo my bardzo lubimy rowery i...
chcialam zahamowac ten wyrzyg entuzjazmu i ukrocic rozmowe.
-nieprawda. My jestesmy biedni i nie mamy samochodu dlatego jedziemy rowerem.
koles zlapal
@benzdriver: no to takie niuanse. w moim regionie jest swoista nawet melodyjnosc rozmowy ktora niefajnie popsuc mrukliwym tonem. walenie narzekania na niebieskiego innemu niebieskiemu w polowie ich slodkiego cwierkania o meskich sprawach to juz faux pass na calego. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Powinniście się cieszyć, że #!$%@?ście maturę. Zdanie matury i pójście na studia to same problemy.
Po studiach macie wyższą szansę na dobrą pracę która da Wam lepsze pieniądze i z rozpędu wstaniecie kiedyś w niedzielę i stwierdzicie, że czas robić remont łazienki ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Pójdziecie wtedy do sklepu, kupicie wszystko i zaczniecie w tym grzebać.
Po remoncie okaże sie, że trzeba kupić nowe auto i znowu
jak byłem mały to lubiłem bawić się pocztą głosową w Idei w moim telefonie. nagrywałem "przywitania" na poczcie głosowej i je odsłuchiwałem. dawało mi to zawsze dużą radość. lubiłem na przykład bekać i tego słuchać albo mówić głupie rzeczy. poczta głosowa w Idei była darmowa więc miałem zapewnioną rozrywkę na długie godziny. jak podrosłem to już mi się znudziło, ale zawsze jak sięgam pamięcią do tych lat, na moich ustach pojawia się
i #truestory i trochę #pasta

#!$%@?ą mnie już tacy piwosze-neofici, co to #!$%@? całe życie walili harnasie za 1,99 i inne tatry, a teraz nagle koneserzy piw kraftowych.

Pół biedy, jak ustawiasz się na piwo w plenerze. Teraz każdy monopolowy musi mieć w lodówkach jakieś ciachany palone, kormorany niskosłodzone i inne żywe bezglutenowe, nabierze sobie taki 6 różnych do siatki i zadowolony nie truje dupy. Ale nie daj boże kup sobie piwo