Przychodzi syn ze szkoły:

- Tato, pani od matematyki chce się z tobą spotkać.

- A co się stało?

- Ona mnie pyta ile jest 7 razy 9. Odpowiadam, że 63. Ona mnie pyta ile jest 9 razy 7. Odpowiedziałem: do #!$%@?, co za różnica?

- Rzeczywiście, co za różnica... Dobrze, zajdę do niej.

Następnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:

- Tato, byłeś już w szkole?

- Jeszcze nie.

- Jak
"Dobra akcja! Przypomniało mi to piękną rosyjską tradycję z początku lat 90tych - władze rosyjskie nie dawaly sobie wtedy rady z rosnącą falą chuliganki na stadionach - ktora nawiasem mówiąc dziwnym trafem zaczeła sie dopiero w okresie odwilży postkomunistycznej - póki była komuna i za "rozbój chuligański" trafialo się na 2 lata do łagru (a jak ktoś miał pechai był w wieku przedpoborowym - na turę do Afganu do karnej kompanii) jakoś
n.....m - "Dobra akcja! Przypomniało mi to piękną rosyjską tradycję z początku lat 90...

źródło: comment_uAQRQrGaccglF0kkSe0eCbX47tRbibUs.jpg

Pobierz
#suchar #sadistic

Tato, kup mi rowerek!

- Rowerek... Syneczku, olej rowerek. Poczekaj, niedługo będziesz mógł jeździć na motorowerku, nie wolisz motorowerka?

- Jasne, tato!

...Minęło trochę czasu...

- Tato, kup mi motorowerek!

- Synu, motorowerki są dla wieśniaków, poczekaj roczek, kupimy skuterek, nie wolałbyś skuterka?

- Super, tato, jasne, że wolę!

...Minęło trochę czasu...

- Tato, kup mi skuterek

- Ech, synu, skuterki są dla ciot, poczekaj dwa latka dostaniesz motor! Motor!