654 481 + 103 + 115 = 654 699

Rok w liczbach: przejechałem w sumie 4048.9km, najdłuższa traska miała 133km, a najwięcej przewyższeń w pojedynczej trasce było 1213.7m, a średnio prawie 600m na pojedynczą jazdę. Średnia prędkość jazdy wynosiła 24,73km/h i to wszystko zajęło mi 164 godziny jazdy. Podczas jazd odwiedziłem 3 kraje: Polskę, Czechy i Słowację.

To chyba powinno wystarczyć za dzisiejszy opisik? A chętnych zostawiam do zapoznania się z opisem mojej
Draakul - 654 481 + 103 + 115 = 654 699

Rok w liczbach: przejechałem w sumie 4048.9k...

źródło: 230652

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

654 423 + 22 = 654 445

Teraz będzie tydzień przerwy, więc dodałem trochę kilometrów do statystyk. A później oddałem rower w dobre ręce, na wymianę pancerzy, linek i owijki, bo tego sam nie umiem zrobić. No i co najważniejsze, Wowa zabierze mój rower do domu i będę mógł w sobotę go od niego odebrać.

#rowerowyrownik

Skrypt | Statystyki
Jerzu - 654 423 + 22 = 654 445

Teraz będzie tydzień przerwy, więc dodałem trochę kil...

źródło: YDXJ0784

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

654 214 + 31 = 654 245

Ciułam jeszcze kilometry, bo chcę też i na Stravie mieć te piętnaście tysięcy kilometrów. Różnica wynika z tego, że nie zawsze i nie od początku włączałem licznik, stąd Garmin nie zliczył dokładnie przejechanego w tym roku dystansu.
na zdj Urz. Gm. Michałowice

#rowerowyrownik
Jerzu - 654 214 + 31 = 654 245

Ciułam jeszcze kilometry, bo chcę też i na Stravie mi...

źródło: YDXJ0782_1

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

653 661 + 61 = 653 722

Oj, tak biednie w grudniu jeszcze nie było. Winę oficjalnie zwalę oczywiście na pogodę, bo szaro i brzydko, ale tak z ręką na dętce to motywacja leży i kwiczy. A jak sobie pomyślę, że na dokładkę większość wypadów kończyłaby się po ciemku, to już w ogóle odsuwam od siebie pomysł sięgnięcia po klucz do piwnicy. Dwa lata temu normą było wracanie koło północy i zupełnie
DwaNiedzwiedzie - 653 661 + 61 = 653 722

Oj, tak biednie w grudniu jeszcze nie było....

źródło: mapka

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

653 624 + 37 = 653 661

Cieplutko, cieplutko ()
Pozdrawiam moją psychofankę! ( ͡°( ͡° ͜ʖ
krabozwierz - 653 624 + 37 = 653 661

Cieplutko, cieplutko (。◕‿‿◕。)
Pozdrawiam moją p...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

653 474 + 68 = 653 542

Centralnie wbił mi się prawdziwy, typowy gwoździk w tylną oponę. Przynajmniej nie szukałem długo obcego ciała, które przedziurawiło dętkę. Zapasowa był klejona łatką samoprzylepną i jeździła od miesięcy w torbie w upałach i mrozach. Klej nie wytrzymał i żeby dojechać do sklepu rowerowego w Konstancinie trzy, albo cztery razy musiałem dopompować. Kupiłem od razu dwie i już bez przygód dojechałem do domu. Pobiłem swój rekord rocznego
Jerzu - 653 474 + 68 = 653 542

Centralnie wbił mi się prawdziwy, typowy gwoździk w t...

źródło: YDXJ0773

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach