via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Gdy to odkrylem, to bylem zaskoczony ze maja tak malo wyswietlen.
#muzyka #rock #metal (nie jestem znawca xD)
w__w - Gdy to odkrylem, to bylem zaskoczony ze maja tak malo wyswietlen.
#muzyka #roc...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#muzyka #rock #queen #70s #klasykmuzyczny #lifelikejukebox
10 listopada 1978 r. grupa Queen wydała nagrany w Mountain Studios w szwajcarskim Montreaux i Super Bear Studios w Berre-les-Alpes we Francji siódmy album studyjny - "Jazz".
Królowa na tej płycie, której tytuł nawiązuje do faktu, iż nagrywana była częściowo w Montreaux podczas słynnego międzynarodowego festiwalu jazzowego, zdaje się sięgać po każdy możliwy styl muzyczny - każdy, z wyjątkiem jazzu... Po raz kolejny mamy do czynienia z doskonałym, typowym dla producenta Roya Thomasa Bakera brzmieniem i z wieloma rewelacyjnymi kompozycjami.
Otwierający album "Mustapha" to jeden z najbardziej awangardowych utworów nagranych przez Queen. I niezwykle udany, należy dodać, głównie dzięki rewelacyjnej dynamice. Zwrotka, zagrana z towarzyszeniem pianina, basu i perkusji zarejestrowana jest w mono. I nagle, w momencie kiedy większość słuchaczy zaczyna podgłaśniać odtwarzacz, wchodzą ostre, niemal metalowe gitary refrenu - w stereo. Nieszablonowy, porywający utwór to także wokalny popis Mercury'ego, śpiewającego słowa pochodzące z języka arabskiego i perskiego.
Druga kompozycja klasą nie ustępuje pierwszej - "Fat Bottomed Girls" to efektowne harmonie wokalne przywołujące na myśl dokonania The Beach Boys, podane jednak w ciężkiej, gitarowej oprawie; dodajmy do tego przezabawny tekst i agresywny wokal Mercury'ego i mamy przebój - takim też się zasłużenie stał. "Jealousy" to subtelna ballada, z przejmującym falsetem Mercury'ego i pięknym brzmieniem (dzięki zamienieniu strun na fortepianowe przypominającej nieco sitar) akustycznej gitary Maya. "Bicycle Race" to powrót do zabawy - dowcipny tekst, chwytliwy refren (po raz kolejny i nie ostatni zasługa wokalnych harmonii) i rewelacyjna dynamika. "If You Can't Beat Them" to kompozycja Johna Deacona, jak zwykle bardzo melodyjna, z mało popową jednak tym razem aranżacją. Znowu - wyróżniają się wokalne popisy całej trójki (John nie nagrywał wokalnych harmonii) i dość ciekawe brzmienie gitary.
"Let Me Entertain You" szybko stało się koncertowym faworytem, głównie dzięki porywającemu riffowi. Tutaj także zastosowano zmianę mono / stereo w celu uwypuklenia dynamiki. Pewnym zaskoczeniem jest fakt, iż piosenkę napisał Mercury, z hardrockowym gitarowym riffem włącznie. Niespodzianek nie ma co do autorstwa kolejnej kompozycji - ciężkie "Dead On Time" napędzane jest motorycznym riffem Maya, w refrenie znowu mamy do czynienia z zapierającymi dech w p----i harmoniami wokalnymi. Rewelacyjna gitara i dynamiczny bas czynią utwór niezwykle ciekawym, znowu jednak niezbyt łatwym w odbiorze ze względu na skomplikowaną strukturę (tutaj brawa dla rewelacyjnej partii perkusji Rogera Taylora). Może dlatego kolejna piosenka wydaje się być niezwykle prosta, może nawet wręcz banalna. Druga już kompozycja Deacona, "In Only Seven Days" sekwencją akordową nawiązuje do Beatlesów; niezwykle ciekawe są gitarowe pasaże Maya znakomicie zastępujące melotron. "Dreamer's Ball" to naładowany seksapilem blues, czarujący pastisz autorstwa Maya, którego znakomita partia gitary wspaniale buduje nastrój. Melodia równie dobrze mogłaby pochodzić z lat 20-tych... "Fun It" to z kolei nowoczesny (wówczas), funkowo brzmiący utwór, zaśpiewany przez Taylora, w którym razić może odrobinę dźwięk elektrycznej perkusji (a i struktura utworu sprawia wrażenie nie tyle skomplikowanej co chaotycznej). Po Taylorze obowiązki wokalisty bierze na siebie May, ballada "Leaving Home Ain't Easy" to głównie subtelny głos Briana, ale także ciekawa linia basu. "Don't Stop Me Now" to kolejny wielki hit z tej płyty, kompozycja bardzo dynamiczna, w której oprócz wokalu królują rewelacyjne pianino i bas. Wreszcie na koniec kolejny utwór, w którym śpiewa Taylor (bardzo udanie) - "More Of That Jazz". Gitara Maya buduje nieco tajemniczy klimat, niektóre riffy ocierają się o wczesny metal.
Lifelike - #muzyka #rock #queen #70s #klasykmuzyczny #lifelikejukebox
10 listopada 1...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Krukwbieli: uwielbiam Twoje Audycje, ale bardzo mnie boli to że dowiaduję się o nich kilka godzin przed gdzie dla mnie to jest wielkie zaskoczenie, i juz mi ciezko zmienić plany aby się pojawić na Twoich audycjach... wiec prośba wielka z mojej strony abyś informowała o tym tak minimum 12h przed, a najlepiej dzień przed audycją, wiem to nie jest łatwe, ale przynajmniej dogram grafik tak że bedę w stanie się
  • Odpowiedz
Scotty doesn't know
that Fionna and me,
do it in my van every Sunday
she tells him she's in church,
but she doesn't go
still shes on her knees
dhaulagiri - Scotty doesn't know
that Fionna and me,
do it in my van every Sunday
...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#muzyka #rock #bluesrock #ericclapton #70s #klasykmuzyczny #lifelikejukebox
9 listopada 1970 r. wydana została nagrana w Criteria Studios w Miami płyta "Layla and Other Assorted Love Songs". Firmował ją zespół Derek And The Dominos, w którym pod pseudonimem Derek ukrył się Eric Clapton.
Tytułowa "Layla" została zarejestrowana w dwóch podejściach. Ich efektem były dwie różne części. Pierwsza zwarta i rockowa oraz – powstała trzy tygodnie później – długa fortepianowa koda. Motyw, który tak bardzo spodobał się Claptonowi, został zagrany na fortepianie przez… Jima Gordona, perkusistę. W ostatecznej wersji znalazły się partie wykonywane zarówno przez Gordona, jak i przez klawiszowca grupy – Bobby’ego Whitlocka. Słynny riff, który pojawił się w utworze, to zasługa Duane’a Allmana.
Tu słów kilka o źródle literackim owej perły: Lajla była bohaterką pochodzącej z VIII wieku arabskiej opowieści Lajla i Madżnun, będącej historią w rodzaju Romeo i Julia. Z grubsza rzecz biorąc, chodziło tam o to, że zakochany facet oszalał, gdy ojciec ukochanej nie dopuścił do ślubu...
(źrodło: https://www.temi.pl/kultura/fonograf/claptona-piosenki-o-milosci/ )
Derek and the Dominos - "Layla"
Lifelike - #muzyka #rock #bluesrock #ericclapton #70s #klasykmuzyczny #lifelikejukebo...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

został zagrany na fortepianie przez… Jima Gordona, perkusistę


@Lifelike: a jej oryginalną autorką najprawdopodobniej była Rita Coolidge

grubsza rzecz biorąc, chodziło tam o to, że zakochany facet oszalał, gdy ojciec ukochanej nie dopuścił do
  • Odpowiedz