Zawsze mam problem z tymi albumami i piosenkami, które już ktoś kiedyś zrobił, a jakiś pomysłowy Dobromir postanowił zrobić to po swojemu. Z jednej strony nie ma czego tu popsuć, ale dla chcącego nic trudnego.
Niby w porządku bo od zawsze ktoś kogoś coveruje i propaguje twórczość ulubionego artysty w danym czasie i dociera do




























