nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kopytnik_1: Dla mnie poniżające jest latanie za babami jak jakiś petent, którego może wysłuchają. Kompletnie tego nie akceptuje, bo wierzę w związek partnerski a taki już od podstaw trzeba budować na wspólnym zaangażowaniu. Cała reszta która się nie zgadza won, bo z takiego podejścia i tak nic nie będzie poza królewną oczekującą lokaja.
  • Odpowiedz
Dla mnie kiedyś koleżanka powiedziała że wszystko przychodzi naturalnie, każdego rodzaju relacja bądź jej początek.


@Runaway28: koleżanka ma rację dla kobiety przychodzi to naturalnie po prostu wystarczy że będzie kobietą to zawsze ktoś gdzieś ją zaczepi czy do niej zagada i jedyne co ona musi zrobić to podjąć decyzje czy z danym facetem chce się umówić czy nie. W przypadku przecietnego chłopa jeśli nie wyjdziesz z inicjatywą i nie zaprosisz
  • Odpowiedz
Teoretycznie powinno być przecież na odwrót


@zymotic: W mozgu mężczyzny. W mozgu kobiety ma być trudniej o związek i długoterminowa relacje.
Nie raz w internecie przejawialy się jakieś komentarze kobiet w stylu "faceci jak chcecie mieć żonę i ja wspierać to musicie się rozwijać zawodowo, bo z przystojniakami to tylko się rucham, a jak chcesz być moim mężem i tworzyć związek to musisz coś reprezentować".

No tak myślą kobiety i lepiej to
  • Odpowiedz
@zymotic: może to jakaś dziwna strategia, że jesteś zbyt przystojny by oferować ci od razu związek abyś nie uciekl. Tak miało kilku moich przystojnych znajomych, zaczynali się spotykać jako coś niezobowiązującego, a z czasem panny i tak dążyły do związku
  • Odpowiedz
@fanmarcinamillera: plus do wszystkiego co napisałeś - w cuckoldystanie byłaby NIEZIEMSKA nagonka na roberciga gdyby chciał zrobić cokolwiek co mogłoby się leciutko nie spodobać księżniczce witamince. Nie chce oddać pół majątku - trzask milionów macic, chce częściej widzieć córki - trzask milionów macic, znalazł sobie młodszą julkę - trzask milionów macic, negocjuje alimenty - trzask milionów macic etc etc. It's over dla roberciga, ale co się dziwić, piłkarze to ułomki
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 1
✨️ Autor wpisu (OP):
@koralgola: no i do kogo ciągnie później córki takich matek? Do o wiele starszych facetów, którzy mogli by być ich ojcami, bo nieświadomie dalej szukają ojca. Do mnie kiedyś startowała 13 lat młodsza studentka, mimo, że miała ojca. Ale jakiego miała tego ojca? Takiego apodyktycznego tyrana, więc w jej głowie facet dużo starszy od niej też jawił się jako ten władczy, który z łatwością podejmuje
  • Odpowiedz
@Kopytnik_1: Ja spotkałem się z tym w Amazonie i w ngk. Polega najczęściej na tym, że babom które najczęściej normalnie nie mogą sobie kogoś znaleźć (np. ze względu na wiek, wygląd, charakter itp. itd.) wybierają kogoś, kto wygląda na porządnego faceta i próbują wyswatać. W tej ostatniej firmie spotkało mnie sporo przykrości i problemów, kiedy nie okazałem entuzjazmu wobec ich propozycj (nie w prost, ale było to bardzo widoczne) i
  • Odpowiedz
@Kopytnik_1: potwierdzam wszystko co jest napisane w tym wywiadzie. Ten pan profesor to jest konkret chłop, miałem kiedyś z nim zajęcia z socjologii. Część z wątków w wywiadzie już w 2017 poruszał na zajęciach. Smutna prawda, ale prawda. Rynek matrymonialny jest nie do naprawienia obecnie.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nsfw
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Darson666: nikt nic nie wie co ona zrobiła, ale pierwsi jej bronią i wyzywają policjantów XD najpierw jeden mówi, że nie chciała się wylegitymować, a potem, że niby kogoś pobiła, ale pierwsi do obrony juleczki
  • Odpowiedz
@Kopytnik_1: Od 16 roku życia moim marzeniem było założenie rodziny, ale wiadomo lata upływały a tu nic, nawet żadna mnie nie chce. Mózg tworzył sobie kolejne usprawiedliwienia: że no w liceum to mnie żadna nie chciała, ale na studiach... No może na licencjacie mnie żadna nie chce, ale na magisterce... No jak może mnie chcieć na magisterce, skoro nie mam stałej pracy i jeszcze się edukuje jak dziecko w podstawówce,
  • Odpowiedz
@CandyToy: To tak jakby napisać głodnemu, ze jedzenie czesto jest niesmaczne, a czasem nawet zepsute na skutek czego może spowodować zatrucie, a nawet smierć. Albo jakby napisać uwięzionemu np. w zatopionym okręcie podwodnym, ze powietrze w Polsce i tak jest zanieczyszczone i oddychanie nim nie jest do końca zdrowe. Serio. Nie musisz nikogo uświadamiać, ze życie, w tym związek, to na ogol nie bajka. Przecież wszyscy o tym wiedzą. Wystarczy
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: z tą walką to loteria, i na pewno trzeba mieć trochę zwykłego szczęścia. Znam związki gdzie początki były bardzo trudne wręcz skazane na porażkę, a dzisiaj to szczęśliwe pary. Są też przypadki jak na przykład ja, że to strata czasu i bolesna porażka. Nie mówię, o jakiś zaczepkach na tindeach, tylko dłuższych relacjach, gdzie kobieta jest na TAK/NIE.
Mimo jestem zdania, że warto próbować ale bez popadania w skrajność.
  • Odpowiedz