#anonimowemirkowyznania
Nie mam dziewczyny, bo nie umiem i od pewnego czasu nie chce mi się przełamywać pierwszych lodów, nie umiem po prostu gadać o pierdołach. To straszne, ale po prostu rzygać mi się chce, jak mam pisać z każdą laską na tych słynnych tinderach czy innych badoo i zadawać wciąż te same banalne pytania i odpowiedzi, po prostu mam tego serdecznie #!$%@? dość. Jak wy to robicie? Mi się po 2 dniach
Nie mam dziewczyny, bo nie umiem i od pewnego czasu nie chce mi się przełamywać pierwszych lodów, nie umiem po prostu gadać o pierdołach. To straszne, ale po prostu rzygać mi się chce, jak mam pisać z każdą laską na tych słynnych tinderach czy innych badoo i zadawać wciąż te same banalne pytania i odpowiedzi, po prostu mam tego serdecznie #!$%@? dość. Jak wy to robicie? Mi się po 2 dniach
























Muszę się z kimś podzielić kilkoma historiami z tego jaki ze mnie kiedyś był #przegryw i jako byłem nieświadomy.
Wrzucę wszystkie historie jakie pamietam, w których wykazałem się całkowitym brakiem zrozumienia kobiet.
Ale jako ze za rok biore ślub to wrzucę to w ramach pocieszenia dla wszystkich innych przegrywów xD
1. Zakończenie gimbazy. Koleżanka cała imprezę nad jeziorem siedziała mi na kolanach. Zapytała mnie czy gdzieś idziemy się przejść, odpowiedziałem „ale
źródło: comment_1587335517uYHXHbu1EHJz59AlE8Zyfe.jpg
PobierzKomentarz usunięty przez autora