#pszczoly #pszczelarstwo #pasiekahobbystyczna
Fiju, mój szkolny kolega, jest przykładem, że oprócz tradycyjnego pszczelarstwa, istnieje żywotny nurt pszczelarzy - entuzjastów. Takich, którzy eksperymentują z pszczołami, gospodarują w nietypowy sposób, często czerpiąc z tradycji. Tu jego materiał (na YT jest tego więcej), gdzie widać, jak radzą sobie pszczoły osadzone "na dziko" tzn. gdy da się im pomieszczenie, bez stosowania ramek, węzy itd. Możliwe, że jest to "borówka", czyli pszczoła europejska pierwotnie dziko żyjąca na
@straga: Bardzo podobne rozwiązanie stosuje się w tradycyjnym ulu japońskim. Oni do podtrzymania plastrów używają grubego drutu zamocowanego w identyczny sposób jak u Twojego kolegi. Jest coś fajnego w obserwowaniu jak puszczone na żywioł pszczoły zagospodarowują taki pień.
@luukasz1905: żelu, kwasu aromatyzowanego nie stosowałem nigdy. Zwykły, ciekły kwas mrówkowy - to tak, i to z dobrym skutkiem. Co do działania i pozostawania w miodzie: 1. stosujesz po okresie pożytkowym (i przed dokarmianiem jesiennym), przy dobrej, ciepłej pogodzie, ale najlepiej bez upałów (za silne parowanie). Pszczoły zbite w kłąb, ciasno obsiadające plaser utrudniają dostęp par kwasu do poszczególnych osobników. 2. kwas mrówkowy występuje naturalnie w miodzie, nie jest szkodliwy, więc
@luukasz1905: a ma być "eko" czy nie "eko"? :) Ma sens kilkakrotne wycinanie czerwiu trutowego. Ma sens amitraza w różnych postaciach, z zachowaniem rygoru podawania (żeby nie odkładała się w pokarmie). Ma sens kwas mrówkowy, szczawiowy, tymol - z czego największą potwierdzoną skuteczność ma mrówkowy. Z tego stosowałem amitrazę, wycinanie i mrówkowy. Oprócz tego, dr Olszewski, mój szkolny kolega, jako współuczestnik badań naukowych potwierdził, że pszczoły rozwijające się w mniejszych komórkach
Kolejne wiadomości w sprawie wytrutych pszczół

Taką wiadomość dostałem od poszkodowanego:

Witam Was serdecznie i dziękuję za wsparcie. Dzisiaj dostałem telefon od brata tego pszczelarza co mi groził, że wykończy moje pszczoły, że wybije mi zęby jak mnie spotka i jak jeszcze raz przyjadę do Nowego Waliszowa to mnie załatwi. Był na tyle bezczelny, iż się przedstawił i podał swój dokładny adres, był wściekły że nagłośniłem sprawę i powiedział, że jesteśmy patałachami,
ajemy sobie sprawę że jesteśmy konkurencją dla miejscowych pszczelarzy, ale gdy my mamy dużo miodu to oni nie mają? Do nas co roku w opolskie przywożą setki rodzin na rzepak i nikt nikomu pszczół nie morduje. A gdy widzę dużą pasiekę przyjezdną na rzepaku to podjeżdżam i obserwuję jak noszą nektar, bo jak noszą im to mi również. Zgłosiłem sprawę na policję w sprawie groźby, prowadzone jest odrębne postępowanie tylko czy ci
#pytanie #pszczoly

Mam pytanie - mieszkam blisko lasu, na piętrze. Muchy to tam pal licho ale co chwila mi jakieś pszczoły i osy wlatują do pokoju.
Okna nie chce zamykać bo gorąc, są jakieś sprawdzone sposoby na to? Tylko moskitiera mnie ratuje czy może można jakoś naturalnie lub chemicznie zniechęcić pszczółki do odwiedzin? Jakiś kwiat np którego one nie tykają postawić oknie albo coś?

PS nie chce robić pszczółkom krzywdy