Miraski. Jakiś sposób na "zjazd" po grzybach? W sensie zły humor? Zawsze mam taki przygnębienie jak już schodzą, że to już koniec i szkoda, że jeszcze nie trwa. Dawki ok. 3-4g suszonych, czyli generalnie łączymy się z kosmosem xD.

Druga sprawa. Co na wzdęcia/ból brzucha w trakcie? Zanim jeszcze dobrze wejdą, to mi skręca kiszki i bulgocze i trochę mnie to wkurza. Ponoć kawa pomaga, ale nie wiem ile w tym prawdy.

Mój
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Krowoderski_Zuch Z tym traceniem na mocy jest dużo przesady. Dawniej robiłem wywary, gdzie potrafiłem gotować 30-40 min i nie zauważyłem zbytniego spadku mocy. Obecnie robię głównie herbatki. Co do zjazdu po grzybach to ja mam odwrotnie od razu włącza mi się przyjemny afterglow.
  • Odpowiedz
@Panas: Growkit jest legalny, nie posiada żadnej niedozwolonej substancji. Właśnie dlatego możesz go po prostu zamówić.

Kup go do badań i nie rozpoczynaj procesu hodowli. Jak rok poleży w szafie, to się oswoisz :)

I nawet jak robisz coś legalnego, to nie zamawiaj na swoje dane (paczkomat). Nie warto narażać się przegrzebanie twoich rzeczy nawet jeśli nie masz nic do ukrycia.
  • Odpowiedz
  • 0
@Panas przelew nie musi iść z twojego konta. Możesz też go wykonać na poczcie lub w żabce, bez swoich danych. A paczkomat otwierasz QR kodem, który dostajesz na maila. Nie wydaje mi się, by weryfikacja numeru była konieczna do tej usługi.
  • Odpowiedz
#ejmordo #psychodeliki #psylocybina #magicznegrzyby

Od czasu kiedy pierwszy raz sprobowalem magicznych grzybow, czyli jakos w 98-99 roku (lo k---a to juz 20 lat), zawsze na jesien mam o nich sen.
Zazwyczaj pojawial sie na poczatku sezonu, przelom wrzesnia i pazdziernika. Sen polegal zazwyczaj na tym, ze jezdzilem w miejscowke gdzie zbieralem dawno temu kapelusz i bujalem sie po lesie, albo lazilem po jakichs nieznanych miejscach a
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BlaziuBlaz: @Karolus11: na tej miejscowce o ktorej pisalem, grzybow nie ma juz z dobre 10 lat :)
Skonczyl sie wypas zwierzat, nikt trawy nie kosi, las tez upomnial sie o swoje wiec i grzybnie szlag trafil. Nie licze nawet ze cokolwiek znajde, mimo ze laze z wzrokiem wlepionym w kepy trawy.
Ale fajno cieplo z dala od miasta, zyc nie umierac ( ͡° ͜ʖ ͡°
  • Odpowiedz
Ej, mirki macie jakieś sprawdzone info o przypadkach śmierci po LSD/grzybach? Nie chodzi mi o jakieś przedawkowanie czy coś, ale o to słynne wyskakiwania z okien itp. Czy istnieje jakiś rzetelnie opisany przypadek gdzie przyczyną był trip?
Ja coś słyszałem o przypadku w Holandii gdzie ponoć jakiś różowy targnął się na życie bo przerósł ją trip i potem zdelegalizowali grzybki.
Jakie są w ogóle realne zagrożenia dla zdrowego człowieka na ciele i
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@shinigami26: zrzucanie winy na substancje psychoaktywne to jest nadal bardzo wygodna opcja dla władzy i ludzi co nie mają o narkotykach bladego pojęcia, co nie znaczy, że ryzyko rzucenia się z mostu nie rośnie wraz z ich zażywaniem xD N-------i często nie są przyczyną, a katalizatorem chorób czy zaburzeń do których dana osoba ma predyspozycje. Więc jeśli już jesteś chory lub masz/miałeś w rodzinie przypadki chorób psychicznych to może lepiej
  • Odpowiedz
Mircy, czy zamawiajac na shroom.it, lub podobnym miejscu, robicie przelew ze swojego konta bankowego? I jak z podaniem danych? Ten głupi sklep nawet jak się wybiera paczkomat to dane osobwe ma ozaczone jako obowiązakowe, po co?
#narkotykizawszespoko #psylocybina
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ancro: Growkity schodzą nadzwyczaj szybko więc co tydzień uzupełniają zazwyczaj. Możesz na swoje dane na paczkomat. To tylko zarodniki. Pisałem też do shroom.it - nie przechowują danych, nie udostępniają. Choć to i tak kwestia czasu jak przesyłki/ludzie zaczną być "namierzane" przez smutnych panów. Wszystko po to by po paru tyg wbić na chatę i robić g---o w papierach przez parę grzybów. Muszą wypełnić g---o statystyki w swoich gównianych karierach.
  • Odpowiedz
Polecam sprawdzić sobie tego twórcę animacji i instalacji artystycznych na festiwalach muzyki elektronicznej ( głównie psychodelicznej ).

Wzornictwo shipibo to nic innego jak idealne odwzorowanie schematów wizualnych/wzorów widocznych czasem w trakcie doświadczenia psychodelicznego, nazwa bierze się od amazońskiego plemienia, które sztukę opiera właśnie na takich wzorach ukazujących się im po spożyciu ayahauasca - https://en.wikipedia.org/wiki/Shipibo-Conibo_people

Jeśli ktoś jest dość doświadczony z grzybami np, to być może sam widział takie wzory przy zamkniętych oczach.
oligopol - Polecam sprawdzić sobie tego twórcę animacji i instalacji artystycznych na...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hejka, ogółem to właśnie jestem pod wplywem sporej dawki #psylocybina i dzięki odpowiedniemu poprowadzeniu podróży, poprzez dobranie właściwej muzyki i przeprowadzeniu szeregu eksperymentów myślowych, doszedłem do tak zwanej wewnętrznej nirwany. Jestem obecnie świadom swoich możliwości i w pełni wyzbyłem się jakichkolwiek barier człowieczeństwa i danych zasad, które się z nim wiążą. Natomiast nie odczuwam choćby i najmniejszej potrzeby łamania wolnej woli innej jednostki, ani naruszania jej nietykalności cielesnej czy mentalnej.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cameltoe: Każdy się spełnia na swój własny sposób, jedni osiągają szczęście poprzez aktywność zawodową, drudzy artystyczną jak śpiew, inni poprzez zwyczajne codziennie życie z rodziną, a jeszcze inni poprzez zaliczanie coraz to kolejnych imprez i dziewczyn na nich. Każdy czerpie z rzeki życia takim naczyniem, jakim sobie sam wybierze.
  • Odpowiedz
Psychodeliki lekiem na całe zło? Na depresję, i strach przed śmiercią <==

Przez lata wyolbrzymiano wpływ psychodelików na organizm. Te substancje nie uzależniają, nie niszczą organów i nie są neurotoksyczne. Pod względem fizjologicznym są bezpieczne, nikt nigdy ich nie przedawkował. Nie można tego powiedzieć o wielu lekach, które mamy w domowych apteczkach.

#nauka #zainteresowania #ciekawostki #psychodeliki #narkotykizawszespoko #medycyna #lsd
sorek - Psychodeliki lekiem na całe zło? Na depresję, i strach przed śmiercią <==

...

źródło: comment_IJP44U1zU3HFT9V2S2rXL1dT9q6Skche.jpg

Pobierz
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach