• 0
@adGilgamesh: można np grać z innymi wariatami w bierki rozgotowanym makaronem, albo wsadzić sobie pióro w dupę, wejść do umywalki i udawać żaglówkę
No i jest taka fajna gra - kto pierwszy założy fartuch, ten lekarz

  • Odpowiedz
Raz na jakiś czas, bardzo rzadko właściwie, ale jednak, zdarza się taki dzień w tym moim parszywym życiu że czuje się nawet dobrze, mam trochę energii, jakiejś takiej motywacji, jestem w stanie coś zrobić i nie cierpieć przy tym. I wtedy uświadamiam sobie to, że ludzie zdrowi tak się czują każdego dnia, jak nie lepiej, a złe dni zdarzają im się może trochę częściej niż mi te dobre. Przecież to jest jakiś
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szzzzzz Pojedź sobie do pracy do jakiegoś kamieniołomu, gdzie nie będzie czasu nawet pomyśleć o tym, jak się c-----o czujesz. Mnie takie coś trochę uzdrowiło z tej c--------y egzystencjalnej. Dyscyplina i przymus robienia rzeczy, na które wydaje ci się, że nie masz sił dużo dają.
  • Odpowiedz
@szzzzzz: mam tak samo. Najczęściej takie przypływy energii czuję późną nocą i zanurzam się marzeniach i wyobrażeniach o swoim życiu. Niestety rano zawsze czuję się do d--y i jakąkolwiek motywacja i wiara w siebie znika
  • Odpowiedz
Takie przemyślenia mnie naszły podczas seksu.

Będąc facetem,dobrze zbudowanym i bzykajac milfisko czuje się czasami że to uczucie seksu jest takie mało męskie choć mega przyjemne. To całe pocieranie skóry o skórę nawet jak jest wilgotno.

I nie jestem gejem, absolutnie. zawsze mi staje przy niej i mogę godzinami.
Po prostu podświadomie czuje się bardziej męski podczas sportu, na siłowni, na rowerze w trudnym terenie pchając pół dnia rower szlakiem, paryjami lub przenosząc go z
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamsowaanon:
Tutaj chyba wcale o s--s nie chodzi. Dla mnie to brzmi jakbyś katował się dążeniem do jakiegoś konkretnego schematu męskości, w którym nie ma miejsca na czułość, a wręcz postrzegana jest jako słabość.

A bzykajac czuję się jak fiflak jakiś czasami, jak pisda jakaś, taka nijaka. Właśnie przez fakt że s--s jest taką czynnością czułą, uspokajającą, relaksującą i mega przyjemną, że nie ma w nim już wyzwania bo już
  • Odpowiedz
@Bragzii: ale z tego co wiem przy odstawce benzo dramatycznie spada próg padaczkowy i napad jest zupełnie możliwy.
Co do zarzutów i protokoły odstawek jak z zeszłego tysiąclecia - no niestety u nas często i gęsto tak jest, wystarczy spojrzeć na cieszący się powszechnym respektem Monar - nie uznaje on żadnej substytucji, żadnej obstawy lękowej, nic. Jakbym w środku moich ciągów na opio trafił do takiego miejsca to bym się
  • Odpowiedz
@baton967: ja w prywatnym psychiatryku spedzilem kilka miesiecy, co jest jednym z powodow mojego bankructwa i zniszczonego zycia. Ale i tak skonczylo by sie tak samo, moze bym dluzej przecierpial.
  • Odpowiedz
@baton967: pewnie ci jakiś cwel za 5zł psyhiatra wlepił schizofrenie zamiast prawdziwej choroby teraz dostajesz smakołyki i nie dziwne że nie działają. Rozeznaj sie jaki twoj diagnosta ma opinie w necie, i jak jest smieciem to wywal papiery do smieci i idz do dobrego.
  • Odpowiedz
Skończyła mi się doxepina i jebło. Plus jest taki, że lek ten widocznie mi pomagał. Jadę do wtorku na resztce alpry, a potem szpital.
#psychiatryk
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nie dość że rozdaje wszystkim szlugi to sam im kręcę bo nie potrafią/nie chce im się...wczoraj dostałem kawę, wypiłem z 3 takie z jednej łyżeczki, kawy już nie mam(sami też sobie nie zaleja tylko mi każą)...to co dostałem w paczce do jedzenia po 5 min już nie było niczego xD tak to jest mieć autyzm z przerzutami #przegryw #psychiatryk #asertywnosc
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach